Pierwsza tura wyborów prezydenckich w cieniu niskiej frekwencji

W niedzielę, 25 października 2026 roku, w Bułgarii zakończyło się głosowanie w pierwszej turze wyborów prezydenckich. Do urn uprawnionych było około 6,5 miliona obywateli, jednak frekwencja okazała się wyjątkowo niska, do czego przyczyniło się głębokie znużenie społeczeństwa kampaniami wyborczymi.

Spośród wszystkich uprawnionych obywateli około 6,5 miliona osób może brać udział w tym procesie, przy czym ponad 2,8 miliona zamieszkuje poza granicami kraju.

Według danych Centralnej Komisji Wyborczej pora popołudniowa przyniosła skromną aktywność, gdyż do godziny 16:00 wydano karty zaledwie 16,04 proc. wyborców, co stanowi wyraźny spadek w porównaniu do poprzedniego głosowania w 2021 roku. Agencja BGNES określiła tegoroczną frekwencję jako rekordowo niską, czemu sprzyjało społeczne znużenie przedłużającymi się kampaniami politycznymi.

Przedwyborcze sondaże wskazywały na wyraźną faworytkę w osobie urzędującej prezydent Iliany Jotowej, której prognozowano wynik rzędu 41–47 proc.

Wieczorne badania exit poll opublikowane przez pięć ośrodków badawczych: Gallup International, Trend, Market Links, Alpha Research i Miara przyniosły jednak zaskoczenie. Różnica między głównymi rywalami okazała się mniejsza, niż zakładano, a poszczególne pracownie wyliczyły przewagę urzędującej prezydent na od zaledwie 0,6 do 2,9 punktu procentowego.

Wyniki sondażowe i układ sił przed drugą turą

W badaniach agencji BTA podano, że badania exit poll pięciu ośrodków wykazały, że Iliana Jotowa uzyskała od 32,2 do 36,6 proc. głosów, natomiast jej główny konkurent Andrej Giurow zgromadził od 31,6 do 32,4 proc. poparcia. Żaden z kandydatów nie uzyskał większości absolutnej, co oznacza konieczność przeprowadzenia drugiej tury.

Decyzja o przeprowadzeniu dogrywki wynika z krajowych przepisów ordynacji, które nakazują rozstrzygnięcie elekcji w ponownym głosowaniu, gdy żaden z 27 startujących w wyborach polityków nie przekracza progu większości absolutnej przy obecnym poziomie aktywności elektoratu. Głosowanie rozstrzygające rywalizację odbędzie się 1 listopada 2026 roku.

Przykładowo, według pracowni Market Links Jotowa zdobyła 32,2 proc., a Giurow 31,6 proc., co daje minimalną różnicę 0,6 punktu procentowego. Z kolei sondaż Trend dał urzędującej prezydent 36,5 proc., a jej rywalowi 32,4 proc., podczas gdy Alpha Research wskazała odpowiednio 35,3 proc. i 32,4 proc.

Z kolei w badaniach instytutu Alpha Research Jotowej dawano wcześniej 41,1 proc. poparcia, Giurowowi 28,3 proc., a prorosyjskiemu Kostadinowi Kostadinowowi 12,8 proc.

Na trzecim miejscu uplasował się lider nacjonalistycznej partii Odrodzenie Kostadin Kostadinow, który startował w parze z Petyrem Wołginem i zdobył od 12,6 do 15,7 proc. głosów w zależności od pracowni. Choć nie przechodzi on do drugiej tury, kluczowe dla ostatecznego wyniku może okazać się to, jak zachowają się jego wyborcy. Centralna Komisja Wyborcza zapowiedziała ogłoszenie oficjalnych wyników pierwszego głosowania w ciągu trzech dni.

Chcemy Bułgarii, która patrzy w przyszłość. Chcemy kraju europejskiego, wolnego i dumnego, w którym ludzie czują się bezpieczni

Andrej Giurow

Kontekst polityczny i transformacja władzy w Bułgarii

Tło tegorocznych wyborów wiąże się ze styczniową rezygnacją Rumena Radewa, który ustąpił z urzędu prezydenta w styczniu 2026 roku, aby wziąć udział w wyborach parlamentarnych, w których jego ugrupowanie wygrało, a on został premierem z ramienia Postępowej Bułgarii. Rumen Radew piastował urząd prezydenta od 2017 roku, a jego decyzja miała na celu zakończenie długiego kryzysu politycznego w kraju.

Wówczas obowiązki głowy państwa przejęła Iliana Jotowa, która objęła urząd prezydenta Bułgarii w 2026 roku po rezygnacji Rumena Radewa. Jotowa była wcześniej wieloletnią wiceprezydent u jego boku, stając się pierwszą kobietą na tym stanowisku w historii kraju, a obecnie jest wspierana przez Postępową Bułgarię oraz Bułgarską Partię Socjalistyczną.

Jej kontrkandydat Andrej Giurow to ekonomista, były wiceprezes banku centralnego oraz polityk, który w pierwszych miesiącach 2026 roku pełnił funkcję premiera rządu tymczasowego. W obecnym wyścigu jest wspierany przez proeuropejskie ugrupowania opozycyjne bloku Kontynuujemy Zmiany – Demokratyczna Bułgaria.

Kandydatów wyraźnie dzieli podejście do polityki zagranicznej oraz bezpieczeństwa w obliczu wojny w Ukrainie. Jotowa opowiada się za dyplomatycznym rozwiązaniem konfliktu, sceptycznie podchodzi do zwiększania dostaw broni dla Kijowa i akcentuje potrzebę dialogu z Moskwą.

Z kolei Giurow jednoznacznie potępia rosyjską agresję, opowiada się za ścisłą współpracą z NATO i Unią Europejską oraz przypomina o podpisanym przez siebie podczas rządów tymczasowych porozumieniu o współpracy obronnej z Ukrainą. Władze w Sofii zdecydowały, że bułgarski wkład do mechanizmu Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju będzie kierowany wyłącznie na pomoc niewojskową, a Bułgaria zastosuje zasadę konstruktywnego wstrzymania się od głosu i nie będzie finansować zakupów nowej broni dla Ukrainy.