Lipcowe wyniki polskiego przemysłu
Lipiec okazał się korzystny dla polskiego przemysłu. Najnowsze dane GUS wskazują na wzrost produkcji nieco szybszy od prognoz. Słabo wypadło jednak budownictwo, widać też pewien wzrost inflacji producentów. Produkcja przemysłowa w lipcu 2026 r. wzrosła o 5,1 proc. rok do roku, choć w porównaniu z poprzednim miesiącem spadła o 1,8 proc. — podał w czwartek rano Główny Urząd Statystyczny. Jest to dynamika nieco niższa niż w poprzednim miesiącu, kiedy wynosiła 7,4 proc. Wyniki są lepsze od oczekiwanych.
Ekonomiści spodziewali się wzrostu produkcji o 4,5 proc. rok do roku i spadku o 2,4 proc. w ujęciu miesięcznym. Po czerwcowym ożywieniu w polskich fabrykach doszło do lipcowego spowolnienia, na co wskazują najnowsze dane GUS. Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym produkcja sprzedana przemysłu w lipcu 2026 r. ukształtowała się na poziomie o 4,2 proc. wyższym niż rok temu oraz o 0,5 proc. wyższym niż w czerwcu tego roku.
Oznacza to, że w ujęciu miesiąc do miesiąca polski przemysł wciąż powiększał swoją aktywność, a łącznie w okresie od stycznia do lipca 2026 roku wartość produkcji sprzedanej przemysłu była o 3,6 proc. wyższa niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Struktura wzrostów i spadków w branżach
Według wstępnych danych, w lipcu 2026 r. wzrost produkcji sprzedanej w ujęciu rok do roku w cenach stałych odnotowano w 26 spośród 34 działów przemysłu, które odpowiadały za blisko 82% wartości produkcji ogółem.
Wzrosty odnotowano m.in. w produkcji pozostałego sprzętu transportowego – o 31,5 proc., komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych – o 21,0 proc., maszyn i urządzeń – o 17,3 proc., napojów – o 16,9 proc., urządzeń elektrycznych – o 14,1 proc., w naprawie, konserwacji i instalowaniu maszyn i urządzeń – o 13,8 proc., w gospodarce odpadami; odzysku surowców – o 13,5 proc, w wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę – o 7,4 proc., w produkcji papieru i wyrobów z papieru – o 7,0 proc.
Spadek produkcji sprzedanej przemysłu rok do roku wystąpił w ośmiu działach, m.in. w produkcji wyrobów tytoniowych – o 10,6 proc., mebli – o 3,3 proc., wyrobów tekstylnych – o 2,5 proc., chemikaliów i wyrobów chemicznych – o 2,2 proc. Głównym motorem wzrostu w lipcu stały się dobra inwestycyjne, w przypadku których produkcja podskoczyła aż o 11,1% w skali roku. Dodatnią dynamikę utrzymały również dobra zaopatrzeniowe ze wzrostem o 6,3% rdr oraz dobra konsumpcyjne nietrwałe, które zwiększyły się o 3,5% rdr.
Słabszy wynik zanotowały natomiast grupy powiązane z energią ze spadkiem o 2,2% rdr oraz dobra konsumpcyjne trwałe, gdzie produkcja skurczyła się o 1,8% rdr.
Ceny produkcji przemysłowej i opinie analityków
GUS podał również, że ceny produkcji przemysłowej w lipcu 2026 r. wzrosły o 2,8 proc. rok do roku, a w ujęciu miesięcznym wzrosły o 0,6 proc. Ekonomiści prognozowali, że będzie to odpowiednio 2,1 proc. i 0,2 proc. Inflacja PPI to dynamika cen, jakie otrzymują za swoje wyroby producenci, gdy ich wyrób wychodzi z fabryki. Choć nie jest bezpośrednią miarą kosztów firm, pośrednio jest wskazówką, czy ich wydatki rosną oraz czy firmom udaje się przerzucać koszty na odbiorców, co wpływa na inflację konsumencką CPI.
To odczyt wyższy niż w czerwcu, co można wiązać z ponowną eskalacją sytuacji na Bliskim Wschodzie w lipcu i wzrostem cen surowców energetycznych, takich jak ropa naftowa i gaz ziemny, przez co lipcowy odczyt 2,8 proc. jest najwyższy od ponad trzech lat. Produkcja przemysłowa pozytywnie zaskakuje w lipcu. Wzrost o 5,1% r/r przebił konsensus, a gwiazdą pozostaje produkcja sprzętu transportowego.
Kolejne miesiące powinny przynieść utrzymanie solidnej dynamiki wraz z postępującą realizacją projektów z KPO – skomentowali odczyt analitycy ING. Ta lokomotywa w tym roku nie chce się zatrzymać. W lipcu produkcja przemysłowa wzrosła o 5,1% r/r, mniej więcej 1 pkt. proc. szybciej od prognoz. Trudno mówić o ożywieniu - przemysł rośnie obecnie zgodnie z wieloletnim trendem. Sprzyja temu zarówno silny popyt wewnętrzny, jak i cykliczne ożywienie w Europie – napisał zespół analiz banku Pekao.
Rozczarowanie w sektorze budowlanym
Z danych GUS wynika również, że produkcja budowlano-montażowa w lipcu spadła o 2,4 proc. rok do roku, a miesiąc do miesiąca zmalała o 7,6 proc. Jest to spore rozczarowanie, ponieważ analitycy ankietowani przez PAP Biznes spodziewali się wzrostu wskaźnika o 4,2 proc. rok do roku i spadku w ujęciu miesiąc do miesiąca o 1,4 proc.
Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym produkcja budowlano-montażowa w lipcu była o 2,2 proc. niższa niż w analogicznym miesiącu 2025 roku oraz o 3,8 proc. niższa niż w czerwcu. Tąpnięcie w ujęciu rok do roku odnotowano we wszystkich głównych grupowaniach budowlanych. W przedsiębiorstwach wykonujących roboty budowlane specjalistyczne spadek wyniósł 6,4 proc., w firmach zajmujących się wznoszeniem budynków 1,8 proc., a w budujących obiekty inżynierii lądowej i wodnej 0,2 proc.
Bardzo wyraźne podziały widać w strukturze robót, gdzie prace o charakterze inwestycyjnym poszły w górę o 10,5 proc. rok do roku, podczas gdy remonty zanotowały głęboki dół wynoszący około 30 proc. w skali roku.