Ostrzeżenia premiera Finlandii przed rosyjskim sabotażem

Rosja ewidentnie dąży do eskalacji sytuacji, próbując przeprowadzać ataki sabotażowe na terenie Europy. Premier Finlandii Petteri Orpo stwierdził w poniedziałek, że w obliczu takich działań staje się coraz bardziej pesymistyczny, ale należy zachować czujność i przygotować się na najgorsze.

Szef fińskiego rządu wygłosił te słowa podczas corocznego zjazdu fińskich dyplomatów, ambasadorów oraz szefów placówek dyplomatycznych w Helsinkach. Zaznaczył przy tym, że informacje napływające z innych państw jednoznacznie wskazują na agresywne działania Rosji i rosnącą skalę operacji hybrydowych.

Incydenty w Europie i zagrożenie dla przemysłu obronnego

Petteri Orpo nawiązał do ostatnich incydentów i uderzeń w zakłady produkujące uzbrojenie, amunicję oraz bezzałogowce przeznaczone dla Ukrainy. W Tallinnie w nocy z piątku na sobotę podpalono siedzibę firmy Milrem Robotics, wytwarzającej bezzałogowe pojazdy oraz autonomiczne systemy dla wojsk lądowych. Władze w Estonii badają możliwość rosyjskiego udziału w tym ataku, a w związku z tym zdarzeniem na Łotwie zatrzymano trzy osoby podejrzane w sprawie.

Premier Estonii Kristen Michal oświadczył, że nie wyklucza rosyjskiego tropu za tym podpaleniem. Do poważnych zdarzeń doszło także w innych krajach Europy. W Bułgarii eksplodował skład amunicji, we Włoszech wybuchł pożar w zakładach produkujących amunicję, a w Niemczech dron z ładunkiem wybuchowym został wykorzystany do zniszczenia samolotu transportowego.

Nowe oceny służb i sytuacja w Finlandii

Szef fińskiego rządu podkreślił, że w Finlandii cała ta sytuacja musi zostać potraktowana bardzo poważnie. Różnego rodzaju działania hybrydowe i sabotażowe były już wymierzone w infrastrukturę krytyczną zarówno w tym kraju, jak i w innych częściach Europy. Według dziennika „Iltalehti”, fiński rząd otrzymał nowe oceny zagrożeń przygotowane przez organy bezpieczeństwa, kontrwywiad oraz wywiad wojskowy.

Z dokumentów tych wynika, że wzrosło prawdopodobieństwo prowadzenia sabotażu na terytorium Finlandii bezpośrednio przez rosyjskie służby, a potencjalnym celem może być fabryka amunicji lub broni. Finlandia ma z Rosją ponad 1300 kilometrów granicy, a po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny w Ukrainie porzuciła politykę neutralności i wstąpiła do NATO.

W lipcu były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew przekazał, że Finlandia trafiła na listę celów nuklearnych Kremla po tym, jak Helsinki zniosły zakaz stacjonowania broni jądrowej na swoim terytorium.

Reakcja Kremla na sytuację w Europie

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow krytycznie odniósł się do polityki prowadzonej przez państwa zachodnie. Ocenił, że wypowiedzi polityków wskazują na kontynuację wojowniczej i agresywnej polityki wobec Rosji, w związku z czym Moskwa musi podjąć działania oraz zadbać o własne bezpieczeństwo.

Tego samego dnia Władimir Putin podpisał dekret, na mocy którego obiekty infrastruktury krytycznej, których właściciele nie zadbali o zapewnienie bezpieczeństwa, mogą zostać oddane pod tymczasowy zarząd państwa. Dmitrij Pieskow wyjaśnił, że rozwiązanie to ma na celu wzmocnienie ochrony takich obiektów przed zagrożeniem atakami dronów.