Działania prokuratury w resorcie sportu
Prokuratura Okręgowa w Warszawie potwierdziła, że w piątek w budynku Ministerstwa Sportu i Turystyki przeprowadzono czynności mające na celu zabezpieczenie dodatkowych dowodów. Rzecznik prokuratury, prok. Piotr Antoni Skiba, oficjalnie zdementował pojawiające się informacje, jakoby przeszukiwane były gabinety kierownictwa resortu.
Ministerstwo Sportu i Turystyki w oficjalnym komunikacie poinformowało, że śledczy wystąpili o wydanie dokumentacji związanej z udzieleniem dotacji na zadanie publiczne w ramach Programu Wsparcia Turystyki 2025 pod nazwą „Marka Polska”. Przedstawiciele resortu zapewnili o pełnej współpracy z prokuraturą oraz policją i przekazaniu wymaganych akt.
Kulisy śledztwa w sprawie raportu
Czynności w Warszawie stanowią kontynuację działań procesowych rozpoczętych w czwartek na Dolnym Śląsku, gdzie policja przeszukała m.in. nieruchomość należącą do Barbary Mróz-Gorgoń, byłej pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polski.
Postępowanie prokuratorskie dotyczy dwóch kwestii: podejrzenia wyłudzenia dotacji w wysokości blisko 180 tys. zł od resortu sportu oraz przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przy jej rozliczaniu. Sprawa jest powiązana z kontrowersjami wokół raportu „Polaków portret własny” z 2025 roku.
Zarzuty dotyczące autorstwa raportu
Publikacja Barbary Mróz-Gorgoń stała się przedmiotem krytyki ze względu na liczne błędy oraz podejrzenia o szerokie wykorzystanie sztucznej inteligencji do jej przygotowania. Zarzuty te formułowali m.in. ekspert od bezpieczeństwa informacji i prywatności Łukasz Olejnik oraz Sebastian Meitz z Instytutu Sobieskiego.
W odpowiedzi na zarzuty autorka tłumaczyła, że raport był materiałem wewnętrznym think tanku i nie powinien zostać upubliczniony w sieci. Jednocześnie podkreśliła, że dokument ten nie był częścią umowy z ministerstwem, co potwierdził również resort sportu. W konsekwencji wybuchu afery Barbara Mróz-Gorgoń zrezygnowała z zajmowanego stanowiska.