Rekordowe przejęcie w powiecie opatowskim

Śledczy wyspecjalizowani w zwalczaniu przestępczości narkotykowej w kieleckiej komendzie wojewódzkiej dotarli do informacji wskazujących, że na posesji w gminie Sadowie prowadzona jest nielegalna produkcja. W poniedziałek, 27 października, przeprowadzono skoordynowaną akcję, w której obok jednostek kryminalnych i dochodzeniowo-śledczych uczestniczyli funkcjonariusze z Opatowa, Kielc oraz świętokrzyscy kontrterroryści.

W zabudowaniach zastali dwóch mężczyzn, obywateli Polski, których wcześniej podejrzewali o związek z nielegalnym procederem. 62-latek został zatrzymany od razu, 36-latek próbował uciec w pola. Dogonili go kontrterroryści

Maciej Ślusarczyk

Zatrzymani mężczyźni to obywatele Polski w wieku 36 i 62 lat, pochodzący z Podlasia. W środowe popołudnie sąd przychylił się do wniosku prokuratury, decydując o zastosowaniu wobec obu podejrzanych tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Ujawnione laboratorium i zabezpieczone materiały

Na miejscu funkcjonariusze zabezpieczyli urządzenie służące do wytwarzania narkotyków, tzw. reaktor, który nosił widoczne ślady użytkowania. W działaniach brała udział ekipa z laboratorium kryminalistycznego oraz straż pożarna, których zadaniem było sprawdzenie bezpieczeństwa chemicznego pomieszczeń.

Łącznie przejęto blisko 680 kilogramów substancji wstępnie zidentyfikowanej jako 4-CMC, czyli klefedron, który znajdował się w fazie krystalizacji. Ponadto na posesji znaleziono niemal 2,5 tysiąca litrów różnych płynów, które są obecnie poddawane szczegółowym analizom chemicznym w celu ustalenia ich przeznaczenia.

Broń i pieniądze w rękach policji

Podczas przeszukania budynków gospodarczych funkcjonariusze natrafili również na gotówkę w wysokości ponad 25 tysięcy złotych. Zabezpieczono także 22 sztuki amunicji oraz dwa przedmioty przypominające broń palną, których dokładny charakter mają ocenić biegli. Żaden z zatrzymanych mężczyzn nie posiada pozwolenia na broń.

Ze względu na charakter zarzutów związanych z wytwarzaniem narkotyków na dużą skalę, podejrzanym grozi kara nawet do 20 lat pozbawienia wolności. Sprawa jest obecnie przedmiotem dalszych badań laboratoryjnych oraz czynności procesowych prowadzonych pod nadzorem prokuratury.