Nowelizacja ustawy w oczekiwaniu na decyzję prezydenta

Los nowelizacji przepisów, nazywanej potocznie lex szarlatan, spoczywa obecnie w rękach prezydenta Karola Nawrockiego. Parlament przyjął już ustawę, która ma znacząco zwiększyć kompetencje Rzecznika Praw Pacjenta w zakresie ochrony osób korzystających z usług medycznych. Regulacje zakładają możliwość publikowania przez Rzecznika ostrzeżeń dotyczących praktyk mogących zagrażać zdrowiu pacjentów. Dodatkowo organ ten otrzymałby prawo do wydawania decyzji tymczasowych, które nakazywałyby natychmiastowe zaprzestanie określonych działań jeszcze przed zakończeniem toczącego się postępowania.

Osobiste doświadczenia autorki apelu

Przed podjęciem ostatecznej decyzji przez głowę państwa, do pierwszej damy Marty Nawrockiej zwróciła się Dorota Gudaniec. Autorka apelu jest matką dziecka z zespołem Downa i osobą, która przed laty aktywnie walczyła o legalizację dostępu do medycznej marihuany w Polsce. W swoim liście Gudaniec odwołała się do własnych trudnych doświadczeń, gdy standardowe metody leczenia syna okazywały się nieskuteczne. Piszę do Pani przede wszystkim jako kobieta do kobiety i jako matka do matki - podkreśliła w liście.

Gudaniec przypomniała, że jej walka o leczenie własnego dziecka przerodziła się z czasem w szerszy postulat społeczny dotyczący dostępu do terapii. Zapewniła przy tym, że nie sprzeciwia się ochronie pacjentów przed oszustwami. Nie proszę Panią o opowiedzenie się przeciwko lekarzom. Nie proszę o zgodę na oszustwo, hochsztaplerstwo ani wykorzystywanie ludzkiej rozpaczy - zaznaczyła.

Obawy o dostępność terapii i wolność gospodarczą

Autorka listu wyraża zaniepokojenie, że nowe przepisy mogą stać się zbyt restrykcyjne. Obawia się, że w praktyce regulacje mogą objąć nie tylko podmioty stosujące szkodliwe metody, ale także legalnie działające firmy i specjalistów, utrudniając pacjentom dostęp do różnorodnych terapii. W swoim liście zwróciła uwagę na aspekty ekonomiczne nowych rozwiązań. Duża korporacja poradzi sobie z kolejnym obowiązkiem, kancelarią prawną, postępowaniem administracyjnym czy wielomiesięcznym sporem.

Mały polski przedsiębiorca, terapeuta, edukator, zielarz, producent czy specjalista prowadzący jednoosobową działalność może nie mieć takiej możliwości - zauważyła Gudaniec. Autorka podnosi także liczne wątpliwości natury prawnej. Wskazuje m.in. na brak precyzji w przepisach, zagrożenia dla wolności działalności gospodarczej, ograniczenie prawa do informacji oraz obawy co do proporcjonalności sankcji i możliwości skutecznego odwołania się od decyzji państwowych organów.

Kancelaria Prezydenta o kontrowersyjnym projekcie

Sprawa ustawy budzi szerokie dyskusje zarówno w środowiskach biznesowych, jak i wśród organizacji pacjenckich. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki przyznał, że projekt wywołuje duże emocje, jednak nie przesądził, jaką decyzję podejmie Karol Nawrocki. Zwolennicy nowych rozwiązań argumentują, że są one niezbędną odpowiedzią na przypadki stosowania terapii o niepotwierdzonej skuteczności, które w przeszłości prowadziły do pogorszenia stanu zdrowia pacjentów. W końcowej części swojego listu Dorota Gudaniec zaapelowała o to, by pierwsza dama porozmawiała z mężem o skierowaniu kontrowersyjnej ustawy do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej.