Decyzja o przedłużeniu głosowania i skargi sztabów
Sędzia Najwyższego Trybunału Wyborczego Cristiano Zanin wydał orzeczenie nakazujące wydłużenie czasu pracy komisji wyborczych o dwie godziny w skali całego kraju. Podstawą tej decyzji była skarga złożona przez sztab ubiegającego się o reelekcję Luiza Inácio Luli da Silvy, który alarmował o poważnych paraliżach komunikacji publicznej w wielu miastach.
Warto zaznaczyć, że o zmianę godzin otwarcia punktów wnioskowały sztaby obu kandydatów. Podczas gdy ekipa Luli da Silvy domagała się ogólnokrajowej korekty harmonogramu, otoczenie Flávio Bolsonaro prosiło o wydłużenie pracy komisji jedynie w trzech stanach, uzasadniając to wystąpieniem trudnych warunków atmosferycznych.
Zarzuty Luli o celowe utrudnienia w transporcie
Luiz Inácio Lula da Silva wskazywał na blokady logistyczne, zauważając, że w São Paulo nawet 40 procent autobusów nie było w stanie opuścić zajezdni, co znacząco ograniczyło możliwość dotarcia wyborców do urn. Prezydent określił zaistniałe niedogodności jako niedopuszczalne działania, które mają na celu zakłócenie demokratycznego procesu.
Zwracamy się do Sądu Najwyższego o wydłużenie godzin pracy lokali wyborczych dla osób, którym uniemożliwiono głosowanie z powodu tych utrudnień
Prezydent zapewnił, że niezależnie od wyniku głosowania uszanuje wolę wyborców, podkreślając jednocześnie, że nikt nie powinien być pozbawiony prawa głosu wskutek celowych działań osób trzecich blokujących transport.
Zamieszanie wokół zamykania lokali wyborczych
Pomimo oficjalnego zarządzenia wydłużającego czas wyborów, w wielu regionach doszło do chaosu organizacyjnego. Stacja CNN poinformowała, że w części punktów wyborczych członkowie komisji nie otrzymali na czas wytycznych i zamknęli lokale zgodnie z pierwotnym planem, czyli krótko po godzinie 17 czasu lokalnego.
W jednej z prywatnych szkół w São Paulo przedstawiciel władz oświadczył, że nie dotarły do niego żadne przepisy o wydłużeniu pracy komisji. Z kolei w Rio de Janeiro członek komisji poinformował, że wyłączono część maszyn do głosowania, co rodziło wątpliwości co do możliwości ich ponownego uruchomienia.
Wstrzymanie liczenia głosów i stawka wyborów
Najwyższy Trybunał Wyborczy podjął decyzję o czasowym wstrzymaniu liczenia oddanych głosów zaraz po ogłoszeniu zmiany godzin pracy lokali. Wcześniej opublikowane dane obejmujące zaledwie 0,25 procent komisji wskazywały na przewagę obecnego prezydenta, jednak instytucja zastrzegła, że są to wyniki niepełne i niesugerujące ostatecznej tendencji.
W tegorocznych wyborach uprawnionych do głosowania było ponad 158 milionów obywateli, dla których udział w elekcji w wieku od 18 do 70 lat jest obowiązkowy. Obserwatorzy podkreślają, że wynik tego głosowania wpłynie na kierunek polityki gospodarczej kraju, relacje z USA, Chinami i Europą oraz na przyszłość ochrony Puszczy Amazońskiej.