Prawicowo-populistyczna Alternatywa dla Niemiec odniosła zdecydowane zwycięstwo w wyborach do parlamentu landowego Saksonii-Anhalt, co wywołało falę komentarzy w Warszawie. Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker uznał wynik partii za problematyczny dla Polski, wskazując na jej prorosyjską agendę oraz historyczne błędy poprzednich rządów w Berlinie i Brukseli.
Po wygranej w Saksonii-Anhalcie z wynikiem 43,8 proc. głosów, współprzewodnicząca AfD Alice Weidel zapowiedziała dążenie do uzyskania co najmniej 40 proc. poparcia w wyborach federalnych. Kanclerz Friedrich Merz przyznał, że CDU poniosło największą porażkę od dekad, a sytuacja stanowi tektoniczny wstrząs dla niemieckiej sceny politycznej.
Skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD) odniosła zdecydowane zwycięstwo w wyborach krajowych w Saksonii-Anhalt, zdobywając według sondaży 44,5 procent głosów. Wynik ten stawia partię przed szansą na sformowanie pierwszego rządu regionalnego w powojennej historii Niemiec, co stanowi poważne wyzwanie dla koalicji federalnej kanclerza Friedricha Merza.
Alternatywa dla Niemiec wygrała wybory do landtagu w Saksonii-Anhalcie z wynikiem 43,8 proc. głosów, co pozbawiło rządzącą w regionie CDU mandatu do sprawowania władzy. Chadecja zdobyła 17,2 proc. głosów. AfD zabrakło mandatów do samodzielnej większości, a wyniki wywołały szerokie komentarze polityczne w kraju i zagranicą.
W przeddzień wyborów w Saksonii-Anhalt w Magdeburgu odbył się protest przeciwko AfD, w którym wzięło udział ok. 6 tysięcy osób. Uczestnicy żądali delegalizacji ugrupowania, które prowadzi w sondażach z poparciem ponad 40 proc. Wybory są kluczowym testem politycznej izolacji prawicy w Niemczech.
Większość Islandczyków zagłosowała przeciwko wznowieniu negocjacji akcesyjnych z Unią Europejską. Decyzja ta wywołała dyskusję w niemieckich mediach na temat roli referendów w sprawach międzynarodowych oraz postawy obywateli wobec integracji europejskiej.
Blok CDU/CSU pod wodzą kanclerza Friedricha Merza zanotował spadek poparcia do 20 proc. w najnowszym sondażu instytutu Insa. W badaniu prowadzi AfD z wynikiem 28 proc., co stanowi wyzwanie przed wrześniowymi wyborami w landach.