Premier Donald Tusk oskarżył otoczenie prezydenta o ochronę interesów na rynku kryptowalut w związku ze śledztwem dotyczącym giełdy Zondacrypto. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki odrzucił zarzuty i skrytykował działania rządu po złożeniu nowego prezydenckiego projektu w Sejmie.
Do Sejmu trafił drugi projekt prezydencki dotyczący regulacji rynku kryptoaktywów, przedstawiony przez Kancelaria Prezydenta jako próba rozwiązania sporu po nieudanym odrzuceniu weta głowy państwa. Inicjatywa wywołała ostrą polemikę polityczną, a marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty ocenił, że ruch prezydenta to próba usprawiedliwienia i wyjścia z niezręcznej sytuacji.
Marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski odniósł się do doniesień o swojej inwestycji w giełdę Zondacrypto. Przyznał, że stracił prywatne środki i złożył zawiadomienie do prokuratury w Katowicach oraz do syndyka w Estonii. Jednocześnie zdementował nieprawdziwe informacje o swoim zatrzymaniu.
Klub Rozwój Plus zebrał wystarczającą liczbę podpisów pod projektem uchwały ws. powołania komisji śledczej ds. Zondacrypto. Projekt poparli m.in. posłowie koła Razem. Sprawa ma związek z trwającym śledztwem prokuratury dotyczącym oszustw, prania pieniędzy oraz zaginięcia założyciela giełdy Sylwestra Suszka.
Posiedzenie Sejmu zdominowała gwałtowna dyskusja na temat afery wokół giełdy kryptowalut Zondacrypto. Posłowie opozycji i koalicji rządzącej wzajemnie oskarżali się o powiązania z firmą, blokowanie nadzoru KNF oraz odpowiedzialność za straty finansowe obywateli. W tle toczy się prokuratorskie śledztwo.