Po wygranej w Saksonii-Anhalcie z wynikiem 43,8 proc. głosów, współprzewodnicząca AfD Alice Weidel zapowiedziała dążenie do uzyskania co najmniej 40 proc. poparcia w wyborach federalnych. Kanclerz Friedrich Merz przyznał, że CDU poniosło największą porażkę od dekad, a sytuacja stanowi tektoniczny wstrząs dla niemieckiej sceny politycznej.
W przeddzień wyborów w Saksonii-Anhalt w Magdeburgu odbył się protest przeciwko AfD, w którym wzięło udział ok. 6 tysięcy osób. Uczestnicy żądali delegalizacji ugrupowania, które prowadzi w sondażach z poparciem ponad 40 proc. Wybory są kluczowym testem politycznej izolacji prawicy w Niemczech.
Blok CDU/CSU pod wodzą kanclerza Friedricha Merza zanotował spadek poparcia do 20 proc. w najnowszym sondażu instytutu Insa. W badaniu prowadzi AfD z wynikiem 28 proc., co stanowi wyzwanie przed wrześniowymi wyborami w landach.
Niemieccy parlamentarzyści ze wszystkich partii politycznych wzywają Unię Europejską do nałożenia sankcji na izraelskiego ministra bezpieczeństwa narodowego Itamara Ben-Gwira. Reakcja to wynik jego skrajnych wypowiedzi o zabójstwach celowych w Strefie Gazy. Rząd w Berlinie zachowuje jednak ostrożność ze względu na zbliżające się wybory w Izraelu.
Średnia cena benzyny E10 w Niemczech osiągnęła rekordowe 2,30 euro, a diesel wzrosnął do 2,42 euro za litr z powodu sytuacji geopolitycznej. Niemiecki rząd rozważa wprowadzenie pakietu ulg dla kierowców od 1 października, jednak koalicja jest podzielona co do formy wsparcia, a eksperci ostrzegają przed ograniczoną skutecznością dopłat.