Kontrowersyjna instalacja w Strasburgu

W siedzibie Parlamentu Europejskiego w Strasburgu zaprezentowano rzeźbę zatytułowaną „Pomarańczowa zaraza” (The Orange Plague). Dzieło duńskiego artysty Jensa Galschiota przedstawia nagiego prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, który siedzi na plecach mniejszego, wychudzonego mężczyzny uginającego się pod jego ciężarem.

Praca o wysokości 2,6 metra jest pokryta 23-karatowym złotem i znana jest również jako „Król niesprawiedliwości”. Twórca wyjaśnił, że inspiracją dla instalacji była baśń Hansa Christiana Andersena „Nowe szaty cesarza”, a sama rzeźba stanowi satyryczny wyraz sprzeciwu wobec polityki klimatycznej i zagranicznej amerykańskiej administracji.

Postawienie instalacji podczas sesji plenarnej uzyskało wcześniej pozytywną opinię administracji unijnej placówki. Artysta został zaproszony do Parlamentu Europejskiego przez duńskiego europosła Pera Clausena ze skrajnie lewicowej frakcji Lewica.

Skrajne reakcje eurodeputowanych

Przedstawiciel gospodarzy podkreślił, że nie obawia się reakcji amerykańskiego przywódcy, stwierdzając, że jeśli ktoś ma zbyt cienką skórę, by znieść taką wystawę, to nie ma dla niego miejsca na światowej scenie politycznej.

Instalacja wywołała falę krytyki ze strony części polityków zasiadających w unijnym parlamencie. Irlandzki europoseł Barry Cowen skrytykował wystawienie figury w Parlamencie Europejskim, określając to jako działanie głupie i naganne.

Nie trzeba lubić Trumpa, ani zgadzać się z jego polityką, żeby uznać, że pokazywanie tej figury w PE jest głupie i naganne. Napisałem do Parlamentu w (tej) sprawie

Barry Cowen

Niezadowolenie wyraziła także belgijska europosłanka Barbara Bonte ze skrajnie prawicowej grupy Patrioci dla Europy, która określiła całą sytuację mianem hańby i braku szacunku wobec prezydenta przyjaznego państwa. Odmienne zdanie zaprezentował niemiecki europoseł Martin Schirdewan, który uznał rzeźbę za trafną metaforę stosunków między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi.

Akcja artystyczna i dalsze plany

W ramach projektu zwiedzający oraz pracownicy Parlamentu Europejskiego mogli otrzymać miniaturowe, wydrukowane w technologii 3D figurki rzeźby, których twórca przygotował około 20 tysięcy. Wcześniej to samo dzieło prezentowano podczas protestów w Kopenhadze oraz na szczycie klimatycznym ONZ COP30 w brazylijskim Belém. Po zakończeniu wystawy w Strasburgu artysta planuje zaprezentować „Pomarańczową zarazę” na kolejnej konferencji klimatycznej ONZ COP31 w tureckiej Antalyi.