Perspektywy zakończenia konfliktu i ocena działań Kremla
W poniedziałek, w dniu obchodów 35. rocznicy ogłoszenia niepodległości Ukrainy, wicepremier i szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski odniósł się w rozmowie z TVN24 do perspektyw zakończenia trwającego konfliktu. Podkreślił on, że inicjatywa wstrzymania działań zbrojnych leży wyłącznie po stronie atakującej.
- To nie leży w mocy ofiary, żeby zakończyć tę wojnę. Ją może zakończyć tylko agresor, po prostu przestać walczyć, przestać prowadzić ataki, szturmy – powiedział szef MSZ.
Zdaniem polskiego ministrowie spraw zagranicznych prezydent Rosji Władimir Putin dysponuje dwiema kartami, które mają działać na korzyść Kremla. Pierwszą z nich jest przeprowadzenie ryzykownej dla niego mobilizacji, natomiast drugą liczenie na ciężką zimę oraz zniszczenie systemu energetycznego i ciepłowniczego Ukrainy w celu złamania jej oporu.
- Jedna, która jest dla niego bardzo ryzykowna, mianowicie (...) przeprowadzenie jakiejś mobilizacji. (...) I druga karta, na którą Putin liczy, bo liczyli na nią przywódcy Rosji od wieków, to jest ciężka zima, w której on myśli, że jeśli zniszczy system energetyczny, ciepłowniczy Ukrainy, to to w końcu Ukrainę złamie – ocenił Sikorski.
Polskie wsparcie energetyczne i dostawy gazu
W obliczu zagrożeń związanych z nadchodzącymi mrozami szef MSZ zwrócił uwagę na konieczność szybkiego dostarczenia Ukraińcom generatorów oraz ciepłej odzieży. Polska podejmuje również konkretne przygotowania logistyczne w celu zabezpieczenia dodatkowych ilości gazu dla sąsiedniego państwa.
- Polska przygotowuje się do dostarczenia dodatkowych ilości gazu. Kiedyś to Ukraina eksportowała do nas gaz, teraz my musimy ją wesprzeć. Jeśli nie złamie Ukraińców w tę zimę, to myślę, że powstaną warunki do zawieszenia broni – podkreślił wicepremier.
Statystyki pokazują skalę dotychczasowej współpracy przesyłowej pomiędzy oboma krajami. W 2025 roku przez terytorium Polski dostarczono do Ukrainy 2,1 miliarda metrów sześciennych gazu, co stanowiło ponad 30 procent całkowitego importu tego surowca przez Kijów. Wśród przesłanych zasobów znalazło się również około 600 milionów metrów sześciennych amerykańskiego LNG.
Piąty rok z rzędu Ukraińcy obchodzą swoje najważniejsze święto, Dzień Niepodległości, pod bombami, ale nie na kolanach.
Polska i Ukraina uzgodniły także plany dotyczące zwiększania przepustowości przesyłu gazu. Proces ten ruszył na początku lutego 2026 roku, a do końca kwietnia przepustowość miała wzrosnąć z 15,3 miliona do 18,4 miliona metrów sześciennych na dobę, przy czym źródło RMF24 wskazuje, że rozbudowa ta była planowana do końca kwietnia 2027 roku.
Historyczne tło ukraińskiej niepodległości oraz rosyjskiej agresji
Obchody Dnia Niepodległości Ukrainy przypadają na rocznicę wydarzeń z 24 sierpnia 1991 roku, kiedy Rada Najwyższa w Kijowie uchwaliła Akt Niepodległości dawnej republiki ZSRR. Kraj ten zmaga się z rosyjską agresją od 2014 roku, kiedy doszło do aneksji Krymu i wybuchu walk w Donbasie.
Pełnoskalowa inwazja Rosji rozpoczęła się 24 lutego 2022 roku. Wojska najeźdźcy uderzyły wówczas z trzech kierunków: wschodniego, południowego oraz północnego, wykorzystując do tego terytorium Białorusi.