Prokuratorskie zarzuty dla personelu
Organy ścigania z Lublina podjęły kroki prawne wobec czterech kobiet, które wcześniej były zatrudnione w regionalnej placówce Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Podejrzane to Paula L., Ewa K., Monika Ch. oraz Teresa J. Usłyszały one zarzuty dotyczące spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu swojej współpracowniczki. Jak wykazało postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Lublinie, w okresie między końcem czerwca a końcem sierpnia 2025 roku kobiety systematycznie aplikowały preparaty o działaniu przeczyszczającym do napojów należących do Magdaleny W.
Przedstawiciel lubelskich śledczych, prokurator Marcin Kozak, wyjaśnił, że działania te były podejmowane wspólnie i w porozumieniu, przy czym kobiety kierowały się z góry powziętym zamiarem. Konkretny incydent odnotowano 27 sierpnia 2025 roku, kiedy to do naczynia z piciem pokrzywdzonej wlano laktulozę. Zastosowana dawka przekraczała maksymalną dawkę terapeutyczną co najmniej dwukrotnie, co doprowadziło u poszkodowanej do rozstroju zdrowia trwającego nie dłużej niż siedem dni.
Postawa podejrzanych i sytuacja zawodowa
Podczas czynności procesowych żadna z kobiet nie przyznała się do winy. Wszystkie podejrzane odmówiły składania wyjaśnień, a ponadto wystąpiły z wnioskami o pisemne uzasadnienie zarzutów oraz o umożliwienie im końcowego zaznajomienia się z aktami sprawy. Za opisywane przestępstwo grozi im kara grzywny, ograniczenia wolności lub do dwóch lat pozbawienia wolności.
Obecnie żadna z wymienionych kobiet nie jest już pracownikiem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Sprawa wyszła na jaw we wrześniu 2025 roku, po tym jak poszkodowana poinformowała swoich przełożonych oraz organy ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w miejscu pracy.
Reakcja kierownictwa instytucji
Przedstawicielka regionalnej struktury ZUS, rzecznik Małgorzata Korba, przekazała, że wewnętrzne postępowanie kontrolne potwierdziło obawy zgłoszone przez poszkodowaną. Konsekwencją potwierdzenia tych doniesień było natychmiastowe rozwiązanie umów z trójką zatrudnionych w trybie dyscyplinarnym. Z czwartą z kobiet rozstano się w drodze rozwiązania umowy w związku z jej przejściem na emeryturę.
Kierownictwo urzędu wydało oświadczenie, w którym podkreśliło głębokie poruszenie całą sytuacją oraz zadeklarowało pełne wsparcie dla poszkodowanej pracownicy. W komunikacie zaznaczono również, że w placówce panuje całkowity brak tolerancji dla działań naruszających podstawowe zasady etyki zawodowej.