Zaginięcie nastolatek w Radzyminie i lata poszukiwań

Do tragicznych wydarzeń doszło 6 sierpnia 2000 roku w Radzyminie, gdzie dwie 17-letnie uczennice szkoły średniej, Anna K. i Marta Sz., bawiły się na lokalnym festynie w gronie znajomych z okolicznych miejscowości. Nastolatki były umówione z rodzicami, że wrócą do domu około godziny 23, jednak na umówione spotkanie nigdy nie dotarły, a po imprezie słuch po nich zaginął.

Choć rozpoczęto szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą z udziałem policji i lokalnej społeczności, nie udało się ustalić miejsca pobytu dziewczyn ani wyjaśnić ich losu. Ciał pokrzywdzonych nigdy nie odnaleziono, a prowadzone wówczas postępowanie dotyczące ich pozbawienia wolności oraz ewentualnego zabójstwa zostało ponad 20 lat temu umorzone ze względu na brak rezultatów.

Przełom w śledztwie i działania Archiwum X

Do sprawy wrócili trzy lata temu funkcjonariusze Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji wraz z Prokuraturą Okręgową w Warszawie.

Przełom w sprawie nastąpił dzięki determinacji śledczych ze stołecznego Archiwum X, którzy krok po kroku odtworzyli przebieg feralnego festynu oraz zgromadzili nowy materiał dowodowy. Pozwoliło to na ustalenie osób, które jako ostatnie widziały żywe Annę K. i Martę Sz., oraz na przedstawienie zarzutów trzem mężczyznom w grudniu 2024 roku, którzy zostali wówczas tymczasowo aresztowani.

Ustalenia śledczych i przebieg zbrodni

Z ustaleń Prokuratury Krajowej wynika, że nastolatki w dniu zaginięcia trafiły na spotkanie towarzyskie do mieszkań w Radzyminie i Wołominie, gdzie spożywano alkohol. Ostatni raz żywe były widziane pod jedną z posesji przy ulicy Cementowej w Wołominie, skąd odjechały wraz z Tomaszem T. oraz Krzysztofem R. samochodem marki Daewoo Leganza.

Oskarżeni wywieźli pokrzywdzone do lasu w rejonie Olesina, gdzie brutalnie je zgwałcili, a następnie dokonali zabójstwa obu dziewczyn w celu ukrycia tego przestępstwa. Śledczy podkreślili, że chociaż ciał nie odnaleziono, stan faktyczny ustalono w sposób bezsporny m.in. dzięki zeznaniom świadków, częściowym wyjaśnieniom Tomasza T. oraz analizie kryminalnej przeprowadzonej przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która wykazała logowanie telefonu jednej z pokrzywdzonych w rejonie zbrodni.

Tomasz T. podczas pierwszego przesłuchania nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień, jednak podczas kolejnego przesłuchania częściowo potwierdził ustalenia śledczych, natomiast Krzysztof R. nie przyznał się do zbrodni, lecz przyznał się do posiadania narkotyków.

Akt oskarżenia i zarzuty wobec podejrzanych

Ścisła współpraca Prokuratury Krajowej oraz policjantów z Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji doprowadziła do finału postępowania i skierowania aktu oskarżenia do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga. Akt oskarżenia obejmuje Tomasza T. i Krzysztofa R., którym zarzucono zabójstwo Anny K. i Marty Sz. w związku z wielokrotnym, zbiorowym zgwałceniem.

Tomasz T. będzie odpowiadał w warunkach recydywy, ponieważ w przeszłości był już karany za napad ze zbiorowym zgwałceniem, z kolei Krzysztof R. usłyszał dodatkowo zarzut posiadania znacznej ilości kokainy. Wobec trzeciego z podejrzanych mężczyzn, który w czasie zatrzymania odsiadwał już wyrok za podobne przestępstwa w zakładzie karnym, zebrany materiał dowodowy nie dał podstaw do wniesienia aktu oskarżenia.