Makabryczne odkrycie w Bielsku Podlaskim
Do zbrodni doszło w styczniu 2026 roku w jednym z bloków w Bielsku Podlaskim. Alarm wszczęły sąsiadki 67-letniej kobiety, które na profilu jej syna w mediach społecznościowych zobaczyły zdjęcie przedstawiające ciało leżące w kałuży krwi oraz zakrwawiony nóż.
Kiedy próby telefonicznego kontaktu z 67-latką okazały się bezskuteczne, zaniepokojone sąsiadki powiadomiły policję. Funkcjonariusze po wejściu do mieszkania odnaleźli zwłoki kobiety, a późniejsze śledztwo potwierdziło, że zginęła ona od ciosów nożem.
Niedługo po dokonaniu makabrycznego odkrycia, w pobliżu bloku, zatrzymano 31-letniego syna ofiary, z którym kobieta mieszkała. Mężczyzna miał na sobie zakrwawione ubranie, był pod wpływem alkoholu i posiadał przy sobie narkotyki.
Przebieg śledztwa i opinia biegłych
Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Bielsku Podlaskim, stawiając 31-latkowi zarzut zabójstwa matki. Początkowo podejrzany nie przyznawał się do winy, jednak ostatecznie w komunikacie prokuratury poinformowano, że mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu oraz do posiadania narkotyków, choć nie potrafił logicznie wyjaśnić motywów swojego działania.
Kluczowe dla sprawy okazały się opinie biegłych psychiatrów i psychologa. Zespół ekspertów orzekł, że w czasie popełnienia zbrodni mężczyzna miał całkowicie zniesioną zdolność rozumienia znaczenia swoich czynów i kierowania postępowaniem.
Biegli podkreślili również, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez 31-latka kolejnego przestępstwa o wysokiej społecznej szkodliwości. W związku z tym prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o umorzenie śledztwa ze względu na niepoczytalność sprawcy.
Wniosek obejmuje również zastosowanie środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia mężczyzny w zakładzie psychiatrycznym. Wiadomo, że sprawca w przeszłości leczył się psychiatrycznie i miał zdiagnozowaną chorobę psychiczną.
