Wyrok w Stuttgarcie za działalność agenturalną

Wyższy Sąd Krajowy w Stuttgarcie skazał we wtorek, 18 sierpnia, obywatela Ukrainy na karę roku i trzech miesięcy pozbawienia wolności za działalność agenturalną. Według aktu oskarżenia mężczyzna miał przygotowywać podpalenia na zlecenie Rosji.

Sąd w Stuttgarcie skazał we wtorek 22-letniego obywatela Ukrainy na rok i trzy miesiące więzienia za działalność agenturalną na rzecz Rosji. Według aktu oskarżenia mężczyzna miał realizować zadania związane z przygotowywaniem podpaleń. Dwóch pozostałych Ukraińców oskarżonych w tej sprawie zostało uniewinnionych.

30-letni Ukrainiec został skazany we wtorek, 18 sierpnia, w Stuttgarcie na karę więzienia za działalność agenturalną. Według aktu oskarżenia przygotowywał on podpalenia na zlecenie Rosji. Wyższy Sąd Krajowy w Stuttgarcie wymierzył mu karę roku i trzech miesięcy pozbawienia wolności. Dwóch pozostałych oskarżonych Ukraińców sąd uniewinnił.

W Stuttgarcie zapadł wyrok w sprawie trzech Ukraińców podejrzewanych o przygotowywanie aktów sabotażu na terenie Niemiec na zlecenie rosyjskich służb. Sąd skazał tylko jednego z oskarżonych – 30-latka, który otrzymał karę roku i trzech miesięcy więzienia za działalność agenturalną. Dwóch pozostałych mężczyzn zostało uniewinnionych.

Kulisy operacji i wysyłka lokalizatorów GPS

Mężczyźni zostali zatrzymani w różnych miejscach, takich jak Konstancja, Kolonia oraz szwajcarski kanton Turgowia. Federalna Prokuratura Generalna ustaliła, że brali oni udział w spisku sabotażowym wymierzonym w szlaki transportowe jednej z firm kurierskich.

Zarzucano im wysłanie w marcu 2025 roku dwóch przesyłek zawierających lokalizatory GPS na Ukrainę za pośrednictwem ukraińskiego operatora pocztowego. Celem tego działania było rozpoznanie tras, którymi przemieszczają się przesyłki, oraz procedur obowiązujących podczas ich transportu.

Według śledczych za zleceniem stały rosyjskie służby wywiadowcze, a zadania miały być przekazywane za pośrednictwem osób trzecich pochodzących z Mariupola. W mowie końcowej przedstawiciel prokuratury domagał się dla oskarżonych kar więzienia od dwóch lat i dziewięciu miesięcy do czterech lat i trzech miesięcy, podczas gdy obrońcy wnosili o uniewinnienie.

Plany użycia urządzeń zapalających i wykrycie spisku

Plan sabotażu miał wejść w bardziej niebezpieczną fazę poprzez przygotowanie kolejnych przesyłek wyposażonych w urządzenia zapalające. Według ustaleń prokuratury paczki te miały zapalić się na terenie Niemiec lub w drodze na tereny Ukrainy nieokupowane przez Rosję, co miało na celu maksymalne szkody i podważenie poczucia bezpieczeństwa publicznego.

Oskarżonym zarzucano, że wspólnie uzgodnili wysłanie paczek, jednak zostali wykryci jeszcze na etapie planowania i zanim zaplanowane ataki zostały przeprowadzone. Sprawa ta zwróciła uwagę służb na powiązania z wcześniejszymi zagrożeniami w europejskiej logistyce.

Powiązania z wcześniejszymi incydentami i zagrożenia w Lipsku

Opisana sprawa przywołuje wspomnienia incydentu z 2024 roku, kiedy w centrum logistycznym DHL w Lipsku zapaliła się przesyłka przygotowana do transportu drogą lotniczą. Według źródeł w służbach bezpieczeństwa paczka ta została podłożona na zlecenie Rosji, a czysty przypadek sprawił, że zapaliła się na ziemi, a nie w trakcie lotu, co mogło doprowadzić do katastrofy lotniczej.

Natomiast na początku sierpnia br. na lotnisku w Lipsku - w pobliżu ukraińskich samolotów transportowych - znaleziono drona wyposażonego w materiały wybuchowe i zapalnik, a także doszło do zderzenia samolotu z niezidentyfikowanym małym obiektem latającym, prawdopodobnie drugim dronem.

Federalna Prokuratura Generalna prowadzi obecnie dochodzenie w sprawie podejrzenia usiłowania spowodowania wybuchu oraz niebezpiecznej ingerencji w ruch lotniczy. Federalny minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt określił te zdarzenia mianem ataku hybrydowego przeprowadzonego przez obce mocarstwa.

ABW: Polska ofiarą niewypowiedzianej wojny ze strony Rosji. W maju, w pierwszym od 11 lat opublikowanym raporcie o swojej działalności, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zwróciła uwagę na bezprecedensowy wzrost liczby śledztw i zatrzymań powiązanych z wrogą działalnością wywiadowczą w Polsce. W latach 2024-2025 prokuratura wszczęła 69 takich postępowań - tyle samo, ile przez poprzednie 32 lata (od 1991 roku do 2023 r.). Do 2022 roku prokuratura wszczynała nie więcej niż sześć takich śledztw rocznie.

W 2023 roku było ich już 13, w 2024 r. - 21, a w ubiegłym roku - aż 48. Łącznie podejrzanych w śledztwach jest 91 osób, a 82 osobom prokuratura postawiła zarzuty z art. 130 Kodeksu karnego (dotyczą szpiegostwa).