Nagranie obciążające partię
Telewizja wPolsce24 opublikowała nagranie, które według doniesień medialnych zarejestrowano podczas spotkania członków Polski 2050. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w rozmowie odniosła się do wyboru Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, przyznając, że mimo szacunku do jego osoby, kandydatura ta była obarczona wadami formalnymi, a sam Maciej Berek został wybrany na sędziego Trybunału Konstytucyjnego głosami obecnej koalicji rządzącej.
Myśmy głosowali przeciw - że został wybrany ze złamaniem ustawy i dlatego że prezydent nie przyjmuje od niego przysięgi. No i w tym momencie pani minister, która wyszła z rządu, to potwierdza. To jest niezwykle ciekawa, sensacyjna wręcz informacja, bo mamy do czynienia ze złamaniem ustawy przez większość sejmową, jeżeli tak faktycznie się stało
Zarzuty wobec Szymona Hołowni
Na tych samych nagraniach była szefowa resortu funduszy skarżyła się na sposób prowadzenia polityki przez lidera Polski 2050. Pełczyńska-Nałęcz zarzuciła Szymonowi Hołowni, że prowadził rozmowy z premierem Donaldem Tuskiem za jej plecami, dążąc do usunięcia jej z rządu i przejęcia stanowiska ministerialnego przez swoich stronników. Według jej relacji, Polska 2050 stała się ugrupowaniem skupionym wyłącznie na kwestiach personalnych, co było dla niej powodem do głębokiej krytyki.
Dla mnie ważne jest to, co jest dobre dla Polski i jej finansów publicznych. Jeżeli trzeba spełnić swoją rolę polityczną w momencie, kiedy państwo jest w tarapatach, to polityk nie może powiedzieć:"to za trudne, wolę jeszcze parę lat poczekać". Moim zdaniem to nie jest podejście oparte na patriotyzmie i odpowiedzialności
Skutki dla Polski 2050
Szymon Hołownia uzasadnił decyzję zarządu partii o usunięciu Pełczyńskiej-Nałęcz działaniem na szkodę ugrupowania. Zaznaczył, że lider nie może podejmować decyzji o wyjściu z koalicji jednoosobowo, co stanowiło złamanie wewnętrznych zasad gry i umowy między członkami formacji. Sprawa ta wywołała szereg reakcji politycznych, w tym głosy o możliwym pogłębieniu kryzysu wewnątrz koalicji rządzącej.
Komentarze polityczne
Opozycja wykorzystała te doniesienia do uderzenia w koalicję rządzącą, wskazując na naruszenia standardów prawnych. Przemysław Czarnek ocenił sytuację jako dowód na zmierzanie koalicji ku katastrofie, podczas gdy Bartosz Arłukowicz z Koalicji Obywatelskiej skrytykował sposób pozyskania nagrań przez media prawicowe. Leszek Miller w rozmowie z Radiem Zet ocenił, że tego typu działania zakulisowe są niestety częstym elementem praktyki partyjnej w polskiej polityce.