Do zdarzenia doszło 22 sierpnia na szczycie Großglockner w rejonie Murztaler Steig. Polskie małżeństwo, schodząc z wysokości około 3000 metrów w trudnych warunkach pogodowych i przy ograniczonej widoczności, spotkało austriackiego przewodnika górskiego wraz z dwiema osobami towarzyszącymi. Sytuacja eskalowała, gdy Austriak zaczął wyprzedzać kobietę w momencie, gdy ta wpinała się w stalową linę asekuracyjną na wąskim grzbiecie. 42-letni Patryk zareagował na to zachowanie, pytając: „Jesteś szalony, czy co?”.

W odpowiedzi usłyszał: „Jestem przewodnikiem górskim, zamknij się!”. Z nagrania udostępnionego w mediach społecznościowych wynika, że Austriak ignorował prośby o pierwszeństwo i zachowywał się agresywnie. Według relacji, mężczyzna groził fizycznym atakiem, a następnie odepchnął Polaka w stronę przepaści. Autor nagrania podkreślił, że od profesjonalnego przewodnika oczekuje się odpowiedzialności i dbałości o bezpieczeństwo, a nie rażącego łamania zasad.

Stowarzyszenie Przewodników Górskich i Narciarskich z Kals podjęło decyzję o natychmiastowym wykluczeniu mężczyzny z kolejnych zleceń. Prezes związku, Michael Amraser, określił jego zachowanie jako „katastrofalne i absolutnie niedopuszczalne”. Stowarzyszenie skontaktowało się z Polakiem, aby przeprosić go za incydent. Choć polski turysta nie zgłosił sprawy na policję, austriackie służby wszczęły postępowanie z urzędu.

Prokuratura prowadzi śledztwo w kierunku podejrzenia sprowadzenia zagrożenia na uczestników wyprawy. Mężczyźnie grozi kara do trzech miesięcy pozbawienia wolności.