Deklaracja poprawy stosunków
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że relacje jego kraju z Polską uległy poprawie. Podczas rozmowy z dziennikarzami na grupie WhatsApp podkreślił, że wspólnym wrogiem obu państw jest Rosja, którą niepokoi perspektywa powstania silnego sojuszu polsko-ukraińskiego.
Rosja i bardzo niepokoi ją to, że Ukraina i Polska tworzą silny sojusz
Zełenski zadeklarował wdzięczność wobec narodu polskiego oraz premiera Donalda Tuska za okazywane wsparcie. Zaznaczył, że wyzwaniem pozostaje wypracowanie mechanizmów spokojnego rozwiązywania problematycznych spraw, wyrażając przy tym przekonanie o możliwości przezwyciężenia nawet bardzo trudnych kwestii.
Spotkanie w Brukseli
Poprawa klimatu dyplomatycznego zbiegła się w czasie z pomyślnymi rozmowami, jakie odbyły się w czwartek w kuluarach szczytu Unii Europejskiej w Brukseli. Prezydent Ukrainy odniósł się bezpośrednio do spotkania z premierem Donaldem Tuskiem, dziękując mu za podjęty dialog. Zapewnił, że przyszła współpraca oparta będzie na wzajemnym szacunku i wspólnej trosce o bezpieczeństwo w Europie. Podczas tego samego wydarzenia szef polskiego rządu oświadczył w Brukseli, że nie ma podstaw do osłabienia sankcji wobec Rosji.
Tło sporu dyplomatycznego
Napięcia w relacjach między Warszawą a Kijowem narastały od czerwca, kiedy to decyzja Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych nazwy „bohaterów UPA” spotkała się z krytyką polskich władz, w tym premiera Donalda Tuska oraz przedstawicieli MON i MSZ. W ramach protestu prezes IPN Karol Nawrocki podjął decyzję o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego, który ukraiński przywódca odesłał do Polski za pośrednictwem firmy kurierskiej.
W geście solidarności zrzekli się go również byli prezydenci Ukrainy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko oraz Petro Poroszenko, a szereg innych ukraińskich dygnitarzy zwróciło swoje polskie odznaczenia państwowe.
Dodatkowym punktem spornym stała się ustawa o Panteonie Narodowym, która w ocenie polskich środowisk budzi obawy o upamiętnienie osób odpowiedzialnych za ludobójstwo wołyńskie. Tematyka działalności UPA pozostaje kluczową różnicą w interpretacji historii między oboma krajami. Polska uznaje zbrodnie z 1943 roku za ludobójstwo, podczas gdy na Ukrainie postrzega się walkę tych oddziałów jako element zmagań o niepodległość i opór przeciwko Związkowi Sowieckiemu. Oznaki odwilży w relacjach zauważono po tym, jak prezydent Ukrainy po raz pierwszy od czasu zaostrzenia konfliktu skorzystał z lotniska w Rzeszowie w ramach podróży zagranicznej.
