Przebieg interwencji policji w centrum Warszawy
Piątkowe wydarzenia w Warszawie rozpoczęły się od interwencji policji w pobliżu alei Szucha i ulicy Marszałkowskiej, gdzie funkcjonariusze zabezpieczali zgromadzenie przed Trybunałem Konstytucyjnym. Według oświadczenia Komendy Stołecznej Policji ich uwagę zwrócił mężczyzna, którego zachowanie uznali za nerwowe. Kiedy postanowili wylegitymować tę osobę, mężczyzna zaczął uciekać i wbiegł do budynku, w którym mieści się biuro działacza opozycji antykomunistycznej Adama Borowskiego.
Wewnątrz budynku doszło do przepychanek i agresywnego zachowania wobec patrolu. Policja poinformowała, że zatrzymany mężczyzna miał przy sobie ukryty pod kurtką nóż i zaatakował policjantkę, naruszając jej nietykalność i doprowadzając do urazu głowy. Funkcjonariuszka została przewieziona do szpitala. Na miejscu wybito także szybę, a jeden ze współpracowników Borowskiego miał stracić przytomność podczas obezwładniania przez siły porządkowe i został zabrany przez ratowników medycznych.
Telewizja Republika i kontrowersyjna relacja z protestu
Telewizja Republika transmitowała protest i relacjonowała interwencję, używając krytycznych i ostrych słów pod adresem policji. Wydarzenia te były szeroko pokazowane na żywo na antenie stacji, gdzie na pasku pojawił się napis „To nie policja, to patologia”, a uczestnicy manifestacji i pracownicy stacji kierowali pod adresem funkcjonariuszy bardzo ostre słowa. W relacjach padały określenia o policjantach jako „wytresowanych psach”, a także porównania do zbrodniarzy.
Jeden z dziennikarzy wzywał widzów do odszukania policjantów biorących udział w interwencji, nawet gdy będą w cywilu, oraz oskarżał interweniującą policjantkę o próbę usiłowania zabójstwa.
Przed kamerami wypowiadał się również prezes stacji Tomasz Sakiewicz, który określił policjantkę mianem „głupiutkiej pani” i stwierdził, że zaraz pójdzie ona do więzienia. Z kolei sam Adam Borowski oraz prezes PiS Jarosław Kaczyński krytykowali działania policji jako siłowy atak i przykład brutalności władzy. Były wicepremier Piotr Gliński porównał natomiast akcję służb do metod stosowanych w czasach PRL.
Reakcja rządzących i wulgarna odpowiedź prezesa stacji
Przedstawiciele rządu natychmiast zareagowali na sposób relacjonowania i język używany w Telewizji Republika. Rzecznik rządu Adam Szłapka oraz rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka opublikowali w mediach społecznościowych wpisy potępiające odczłowieczanie funkcjonariuszy i mowę nienawiści.
Republika nazywa funkcjonariuszy policji »katami w niebieskich mundurach« i »adolfiarzami«. To nie jest krytyka. To celowe, obrzydliwe odczłowieczanie ludzi, którzy codziennie ryzykują zdrowie i życie, żeby chronić obywateli. Polscy policjanci nie są katami. Nie są nazistami. Są funkcjonariuszami państwa prawa, którzy egzekwują prawo, także wtedy, gdy komuś to nie pasuje
Każdy, kto atakuje polski mundur, będzie ponosił tego konsekwencje
Do zapowiedzi ministra odniósł się prezes TV Republika Tomasz Sakiewicz, który w ostrych i wulgarnych słowach odpowiedział na wpis szefa MSWiA na platformie X, określając go w niezwykle obelżywy sposób.