Zawiadomienie do węgierskich służb

Węgierskie Krajowe Biuro Śledcze, działające w strukturach policji, potwierdziło otrzymanie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłego premiera Viktora Orbana. Informację o wpłynięciu dokumentu przekazała również stacja telewizyjna ATV. Obecnie organy ścigania nie podjęły decyzji o wszczęciu formalnego dochodzenia, ani nie wskazano konkretnego przepisu, który mógł zostać złamany.

Kontrowersyjne słowa z Lakitelek

Sprawa dotyczy wypowiedzi, która padła na początku października podczas spotkania w miejscowości Lakitelek w centralnych Węgrzech. Były szef rządu był pytany o koncepcję narodowego oporu, do której nawiązywał w kontekście działań gabinetu związanego z partią Tisza. Orban ocenił, że choć kraj jako całość nie jest jeszcze gotowy na taki krok, to jego obóz polityczny jest w pełni przygotowany do działania. W swojej wypowiedzi odniósł się do kwestii rozdawania zwolennikom odpowiednich narzędzi, zaznaczając, że stopień ich ostrości nie ma znaczenia.

Nasz kraj nie jest jeszcze w stanie, który by na to pozwalał. My natomiast jesteśmy gotowi. Moglibyśmy rozdać odpowiednie narzędzia - komu co przypadnie, czy coś bardziej tępego, czy ostrzejszego, to nie ma znaczenia

Viktor Orban

Zarzuty o nawoływanie do buntu

Słowa byłego premiera wywołały ostrą reakcję obecnego szefa rządu, Petera Magyara. Zarzucił on swojemu poprzednikowi nawoływanie do zbrojnego powstania oraz dążenie do siłowego obalenia konstytucyjnego porządku państwa. Węgierska opinia publiczna zwróciła uwagę na sugestię użycia narzędzi o różnym stopniu ostrości, co interpretowane jest jako aluzja do wykorzystania przemocy fizycznej.