Stan rosyjskich zapasów uzbrojenia
Według danych przekazanych portalowi NV.ua przez ukraiński wywiad wojskowy (HUR), do października 2026 roku Rosja zgromadziła około 700 pocisków balistycznych, kilka tysięcy rakiet manewrujących oraz ponad 6 tysięcy dronów uderzeniowych. Wśród zapasów balistycznych znajduje się około 115 sztuk pocisków Iskander-M, przy czym miesięczna produkcja tego typu broni wynosi około 65 egzemplarzy. Rosja rozwija ponadto nową wersję rakiety dla systemu Iskander, której zasięg ma być zwiększony do przedziału 550–700 kilometrów.
Arsenał rosyjski obejmuje również około 120 hipersonicznych pocisków Cyrkon oraz kilkaset rakiet typu RM-48U, będących w istocie pociskami przeciwlotniczymi do systemów S-300 i S-400, które zostały przystosowane do rażenia celów naziemnych. Zasoby pocisków manewrujących Ch-101 liczą kilka tysięcy sztuk, przy produkcji miesięcznej szacowanej na 80 rakiet. Uzupełnieniem sił rakietowych jest 450 pocisków 3M14 Kalibr, przeznaczonych do wystrzeliwania z okrętów.
Produkcja bezzałogowców i zagrożenie dla miast
Rosyjskie zapasy dronów typu Geran, w tym wersji z napędem odrzutowym, przekroczyły 6 tysięcy sztuk. W całym 2026 roku łączna produkcja bezzałogowców, obejmująca zarówno maszyny uderzeniowe, jak i drony-wabiki typu Gerbera, ma osiągnąć około 100 tysięcy egzemplarzy.
Eksperci oraz doniesienia medialne wskazują, że zgromadzony arsenał ma posłużyć do zmasowanej kampanii ataków na infrastrukturę krytyczną Ukrainy. Celem Moskwy jest paraliż kluczowych ośrodków miejskich, takich jak Kijów, Charków i Odessa, poprzez odcięcie ich od dostaw energii elektrycznej, wody i ogrzewania.
Problemy Ukrainy z obroną powietrzną
Ukraina nie posiada obecnie wystarczających zasobów do skutecznej ochrony przed zmasowanymi atakami, co wynika z niedoboru pocisków przechwytujących do systemów Patriot. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w rozmowie z agencją Bloomberg przekazał, że obecne dostawy z USA ograniczają się do 12 rakiet miesięcznie, co stanowi zaledwie jedną czwartą wolumenu dostarczanego za czasów administracji Joego Bidena. Wołodymyr Zełenski potwierdził zmianę zasad dostaw rakiet z bezpłatnych na płatne za administracji Trumpa, co oznacza, że obecnie Ukraina musi kupować to uzbrojenie.
Ukraiński lider poinformował 19 października, że niektóre wcześniejsze uzgodnienia polityczne z USA nie zostały wdrożone, a dostawy sprzętu napotykają opóźnienia na szczeblu Departamentu Wojny. W związku z tymi trudnościami, Zełenski zapowiedział zwołanie specjalnej narady w celu omówienia zaistniałej sytuacji.
