Apel o komisję śledczą i krytyka darowizny dla fundacji Zbigniewa Ziobry
Były premier Mateusz Morawiecki odniósł się w Radiu ZET do doniesień o wpłacie 450 tys. zł, jaką prezes giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysław Kral przekazał na przełomie października i listopada 2025 roku fundacji Instytut Polski Suwerennej należącej do Zbigniewa Ziobry. Były szef rządu stwierdził, że od osoby takiej jak Przemysław Kral nikt nie powinien przyjmować pieniędzy, a do tłumaczenia się z tej sytuacji wezwał samego Zbigniewa Ziobro oraz Prawo i Sprawiedliwość. Morawiecki podkreślił, że radzi całej polskiej klasie politycznej, w tym Zbigniewowi Ziobrze, pełne poparcie dla propozycji powołania komisji śledczej w tej sprawie.
Radziłbym całej polskiej klasie politycznej, również jemu pełne poparcie dla naszej propozycji komisji śledczej. Nie mamy nic do ukrycia. Chyba to jest dobry test na polską klasę polityczną, kto jest za komisją śledczą, a kto nie jest
Były premier zaznaczył, że sam wcześniej przestrzegał polityków prawicy przed kontaktami z tym biznesmenem. Odnosząc się do sprawy, prezes PiS Jarosław Kaczyński bronił wcześniej Zbigniewa Ziobry, wskazując, że przyjęcie pieniędzy na wsparcie fundacji było błędem, do którego polityk się przyznaje, jednak nie miał on świadomości przestępczej działalności darczyńcy.
Zarzuty wobec rządu i reakcja polityków
Mateusz Morawiecki oskarżył obecny rząd o to, że wiedział o aferze wokół Zondacrypto co najmniej od roku. W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim argumentował, że koalicja rządząca sprzeciwia się powołaniu komisji śledczej z obawy przed trudnymi pytaniami o posiadaną wcześniej wiedzę i działania podjęte w tej sprawie.
Mam swoje wyjaśnienia, dlaczego koalicja rządząca nie chce poprzeć komisji śledczej - bo padną tam bardzo trudne pytania. Padnie pytanie:"Co zrobił pan, panie premierze, z wiedzą, którą pozyskał pan już rok temu, a być może wcześniej, że Zondacrypto to oszukańcza machina, poprzez którą ten złodziej Kral kradnie pieniądze Polakom?"
Do wypowiedzi byłego premiera odniósł się szef MSWiA Marcin Kierwiński, który w mediach społecznościowych skrytykował linię wypowiedzi polityka.
Postępy w śledztwie i kolejne zatrzymania
Śledztwo w sprawie giełdy Zondacrypto prowadzone jest przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach oraz delegaturę Prokuratury Krajowej pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. W sierpniu połączono je ze sprawą zaginięcia w marcu 2022 roku Sylwestra Suszka, założyciela poprzedniczki Zondacrypto – giełdy BitBay. Przemysław Kral, który został następcą Suszka, według doniesień medialnych współpracuje z prokuraturą w celu uzyskania statusu małego świadka koronnego.
W ramach prowadzonych czynności zatrzymano dotychczas szereg osób, w tym prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza, któremu przedstawiono zarzuty płatnej protekcji i pokrzywdzenia wierzycieli. W ostatnich dniach policja zatrzymała na terenie województwa śląskiego Romana Ż., wieloletniego współpracownika zaginionego Sylwestra Suszka, z obawy przed jego ucieczką. Wcześniej zarzuty usłyszeli także inwestor Rafał Z., Jaromira W. oraz Anna P.