Marcin Romanowski po utracie ochrony międzynarodowej na Węgrzech szukał nowych możliwości ucieczki przed polskim wymiarem sprawiedliwości. W marcu 2026 roku podczas konferencji CPAC Hungary w Budapeszcie doszło do spotkania pomiędzy adwokatem Bartoszem Lewandowskim a Przemysławem Kralem. Rozmowa dotyczyła założenia dla polityka spółki w Zjednoczonych Emiratach Arabskich oraz uzyskania na tej podstawie wizy rezydenckiej.
Zaraz po tym spotkaniu do Krala trafił skan paszportu Marcina Romanowskiego, który śledczy później zabezpieczyli na urządzeniach pracowników Zondacrypto. Plan ten jednak się nie powiódł, gdyż nikt w Emiratach nie chciał otworzyć spółki osobie eksponowanej politycznie i poszukiwanej listem gończym. Polska podpisała z ZEA umowę o ekstradycji w 2022 roku, a proces przekazania podejrzanego jest skomplikowany i czasochłonny. Przemysław Kral miał w Zjednoczonych Emiratach Arabskich doświadczenie w podobnych sprawach.
Sześć lat wcześniej, działając jako prawnik założyciela BitBay Sylwestra Suszka, zakładał dla niego spółki holdingowe oraz organizował wizy rezydenckie. Przepisy w ZEA wymagają dokładnego ujawnienia beneficjenta rzeczywistego firmy oraz przejścia rygorystycznych procedur weryfikacyjnych. Osoby eksponowane politycznie są uznawane za klientów podwyższonego ryzyka podlegających wzmożonej kontroli.
Wiosną 2026 roku Romanowski figurował w międzynarodowych bazach jako poszukiwany z zarzutami udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i nieprawidłowości wokół Funduszu Sprawiedliwości. Do kontaktu między Lewandowskim a Kralem doprowadził Artur Chodziński, były funkcjonariusz CBA pracujący dla Krala. Mecenas Bartosz Lewandowski poinformował, że wypowiedział pełnomocnictwa Przemysławowi Kralowi z uwagi na brak zaufania i wprowadzanie go w błąd.
Podkreślił, że nie ma wiedzy o podejmowaniu przez Krala formalnych kroków w celu uzyskania wizy dla Romanowskiego. Nowymi obrońcami Krala zostali Jacek Dubois i Roman Giertych.