Koniec rozejmu i powrót do uderzeń w Rosji
Ukraina oficjalnie zrezygnowała z wstrzymywania uderzeń w rosyjską infrastrukturę paliwową i wznawia ataki na tamtejsze rafinerie. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził zniesienie zakazu ataków w opublikowanym w czwartek wywiadzie dla brytyjskiego dziennika „Financial Times”.
Ukraina przez trzy dni nie atakowała rosyjskich obiektów energetycznych, spełniając życzenie Waszyngtonu. Rosja w tym czasie nadal ostrzeliwała ukraińskie obiekty energetyczne i w ostatnim tygodniu zabiła ponad 100 cywilów.
Zakaz (ataków na rafinerie) został zniesiony. Mamy dość
Przyczyny rezygnacji z ograniczeń i straty cywilne
Decyzja o odwołaniu restrykcji na uderzenia w obiekty energetyczne w Rosji wynikała nie tylko z braku respektowania rozejmu przez Moskwę, lecz również z problemów technicznych i wywiadowczych. Jak przekazał prezydent Ukrainy, kraj mierzył się z trudnościami w pozyskiwaniu danych wywiadowczych od Stanów Zjednoczonych oraz z zakłóceniami w działaniu systemów Starlink podczas zmasowanych ostrzałów prowadzonych przez siły rosyjskie.
W środę przedstawiciele ukraińskich władz przekazali, że firma SpaceX zarządzająca siecią Starlink ograniczyła dostęp do wybranych wojskowych usług internetowych dla ukraińskich sił.
Tło dyplomatyczne i spór wokół inicjatywy Trumpa
Zapowiadany przez Stany Zjednoczone rozejm energetyczny ogłosił 11 października prezydent USA Donald Trump za pośrednictwem platformy Truth Social, informując o wstępnej zgodzie obu stron.
Mimo wstrzymania przez Kijów uderzeń na trzy dni, strona rosyjska dopuściła się złamania ustaleń zaraz po wpisie amerykańskiego przywódcy, przeprowadzając celowy atak na elektrownię zlokalizowaną w Charkowie.
W opublikowanym wywiadzie prezydent Ukrainy wyraził również krytykę wobec gotowości amerykańskiego przywódcy do podejmowania transakcji biznesowych z Rosją.
