Zmiana statusu w deklaracji szczytu UE-Kanada

Szczyt Unii Europejskiej i Kanady zaplanowano na czwartek i piątek w Montrealu. W projekcie wspólnej deklaracji, który pierwotnie zakładał przyznanie Kanadzie statusu członka stowarzyszonego, dokonano istotnej zmiany. W najnowszej wersji dokumentu, rozesłanej do państw członkowskich w środę, zrezygnowano z tego określenia na rzecz deklaracji dążenia do „coraz ściślejszego stowarzyszenia”, bez perspektywy pełnego członkostwa.

Pomysł przyznania Kanadzie specjalnego statusu został zaprezentowany przez przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen w połowie września podczas orędzia o stanie Unii Europejskiej. Propozycja ta, uznana za przełomową w historii wspólnoty, wywołała jednak zaskoczenie oraz sprzeciw wielu stolic europejskich, co wymusiło intensywne konsultacje prowadzone przez biuro szefa Rady Europejskiej António Costy.

Opór państw członkowskich wobec propozycji von der Leyen

Najbardziej zdecydowany sprzeciw wobec użycia terminu „członkostwo stowarzyszone” zgłosiły Niemcy. Rząd w Berlinie argumentował, że pojęcie to nie ma podstaw w traktatach unijnych, a status ten powinien być zarezerwowany dla państw kandydujących do Unii, takich jak Ukraina czy kraje Bałkanów Zachodnich. Zastrzeżenia do pierwotnej propozycji zgłosiły również Włochy, Francja i Grecja.

Dyplomaci zwracali uwagę na niejasność prawną propozycji, zadając pytania o to, czy Kanada mogłaby uczestniczyć w pracach ciał ustawodawczych lub procesach decyzyjnych bez prawa głosu. Pojawiły się również głosy krytyczne dotyczące braku konsultacji projektu przed jego ogłoszeniem przez przewodniczącą Komisji. W ramach poszukiwania kompromisu, Włochy sugerowały utrzymanie nazewnictwa przy jednoczesnym odłożeniu definicji na późniejszy termin, jednak niemiecka propozycja „coraz ściślejszego stowarzyszenia” ostatecznie przeważyła.

Reakcje stron i kontekst międzynarodowy

Premier Kanady Mark Carney zminimalizował znaczenie terminologii, wskazując, że dla rządu w Ottawie ważniejsza jest treść porozumienia i korzyści płynące ze współpracy, a nie sama nazwa statusu. Carney podkreślił, że szczyt stanowi punkt wyjścia do dalszych negocjacji. Jednocześnie raport TD Economics wskazał, że zacieśnienie więzi z UE w obszarach obronności, energetyki i technologii mogłoby zwiększyć kanadyjski handel o dziesiątki miliardów dolarów.

Sytuację komplikuje kontekst międzynarodowy, w tym stanowisko Stanów Zjednoczonych. Prezydent Donald Trump określił propozycję członkostwa stowarzyszonego dla Kanady jako „niedorzeczną” i zagroził nałożeniem ceł na Europę, uznając taki krok za „akt wrogi”. Obecnie projekt oświadczenia z zapisem o „coraz ściślejszym stowarzyszeniu” został ponownie poddany procedurze milczącej zgody, co ma pozwolić na jego przyjęcie podczas trwającego w Montrealu szczytu.