Służby weszły do akcji na polecenie Prokuratury Europejskiej
Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego na polecenie Prokuratury Europejskiej prowadzą czynności procesowe na Dolnym Śląsku. Działania mają związek z nieprawidłowościami przy przyznawaniu dotacji przez Karkonoską Agencję Rozwoju Regionalnego dla firm powiązanych z byłym kierownictwem spółki. Wśród zatrzymanych mają być osoby zaangażowane w proces rozdawania pomocy oraz beneficjenci wsparcia.
Od środy agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego realizują czynności procesowe na Dolnym Śląsku. Działania te odbywają się na bezpośrednie polecenie Prokuratury Europejskiej w Katowicach, która w połowie sierpnia 2026 roku wszczęła śledztwo w sprawie nieprawidłowości w Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego (KARR). Zatrzymani w toku działań zostali niektórzy bohaterowie tekstów o aferze powodziowej i trafili oni do katowickiego biura Prokuratury Europejskiej.
Rzecznik prasowy Ministra Koordynatora Służb Specjalnych Jacek Dobrzyński potwierdził prowadzenie operacji, zaznaczając, że ze względu na skomplikowany charakter działań i ich ciągłość, szczegółowy komunikat zostanie przekazany po ich zakończeniu. Według ustaleń dziennikarzy, zatrzymani zostali m.in. była wiceprezes KARR Anna Konieczyńska oraz jej mąż. Agenci zabezpieczyli również dokumentację oraz sprzęt elektroniczny.
Od wczoraj na polecenie Prokuratury Europejskiej agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego realizują czynności procesowe na Dolnym Śląsku. Ze względu na ich ciągłość i skomplikowany charakter, szczegółowy komunikat prowadzonych przez CBA działań zostanie przekazany po ich zakończeniu
Akcja CBA na Dolnym Śląsku objęła osoby rozdające pomoc oraz beneficjentów, a agenci odwiedzili wieczorem byłego prezesa Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego Huberta Papaja, któremu zabrali telefon i komputer.
Kontrowersyjne dotacje z Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego
Śledztwo koncentruje się na dystrybucji rządowych funduszy pomocowych przez KARR, która po powodzi z września 2024 roku pełniła rolę operatora wsparcia dla przedsiębiorców. Wirtualna Polska ujawniła, że blisko 4,5 miliona złotych trafiło do trzech firm z tej samej miejscowości, powiązanych z otoczeniem ówczesnej wiceprezes Anny Konieczyńskiej. Firma męża wiceprezeski otrzymała 200 tys. zł pożyczki, mimo że dokumentacja z oględzin nie wykazała śladów zalania.
Inna spółka, należąca do sąsiadów, otrzymała 3,2 mln zł na rzekomą szkodę w nieuruchomionej sali zabaw, podczas gdy działający w tym samym budynku sklep nie otrzymał wsparcia. Trzeci podmiot, powiązany z lokalną telewizją, otrzymał ponad 1,12 mln zł. Weryfikacja przeprowadzona przez niezależne źródła, w tym dane satelitarne Copernicus EMS oraz ICEYE, nie potwierdziła obecności wody pod wskazanymi adresami.
Przedstawiciele Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego zapewniali wcześniej, że przyjęto około 1000 wniosków i podpisano blisko 800 umów, a cały proces opierał się na obowiązkowych zaświadczeniach o szkodach wydanych przez samorządy oraz szacunkach biegłych i rzeczoznawców majątkowych, a działalność spółki była kontrolowana przez Bank Gospodarstwa Krajowego i Ministerstwo Rozwoju i Technologii.
Konsekwencje personalne i polityczne
Ujawnienie nieprawidłowości doprowadziło do odwołania Anny Konieczyńskiej, a następnie prezesa Huberta Papaja oraz całej rady nadzorczej KARR. Sprawa wywołała również reperkusje polityczne, a część radnych domaga się dymisji marszałka województwa dolnośląskiego Pawła Gancarza. CBA od 29 kwietnia 2026 roku prowadziło kontrolę procedur wydawania zaświadczeń o szkodach powodziowych w Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego.
