Wypadek pod Kaliszem i ucieczka sprawcy

Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę 15 sierpnia po godzinie 21 na drodze między Radliczycami a Rajskiem w południowej Wielkopolsce. Kierujący samochodem osobowym obywatel Ukrainy potrącił 74-letnią kobietę, która wracała do domu z miejscowych dożynek.

Policja poinformowała, że ofiara szła prawidłową stroną jezdni.

Wiadomo, że uderzenie było silne, a kierowca uciekł z miejsca wypadku. Seniorki nie udało się uratować.

Policyjna obława i zatrzymanie podejrzanego

Rzeczniczka kaliskiej policji podkomisarz Anna Jaworska-Wojnic informowała o poszukiwaniach sprawcy i apelowała o pomoc do osób, które mogą coś wiedzieć o okolicznościach zdarzenia. W środę 19 sierpnia policja poinformowała o znalezieniu i zatrzymaniu podejrzanego kierowcy.

Był nim 38-letni obywatel Ukrainy, który ukrywał się na terenie Kalisza. Razem z nim zatrzymana została 49-letnia kobieta, która udzieliła mu schronienia i pomagała zacierać ślady.

Za spowodowanie wypadku i ucieczkę z miejsca zdarzenia obywatel Ukrainy może zostać pozbawiony wolności na okres od 2 do 12 lat.

Reakcje mediów i inne incydenty drogowe

Tymczasem w artykule portal niemieckiej telewizji n-tv pisze, że w Polsce dochodzi do wstrząsających scen, a na ulicach atakowani są ukraińscy uchodźcy oraz dzieci. Według wizji serwisu nastroje podgrzewa zwłaszcza obóz nacjonalistyczny, który ma ponosić odpowiedzialność za to, że na polskich ulicach dochodzi do wstrząsających scen. W tekście przytoczono sytuację z Poznania, gdy dwie kobiety – Polki zachowały się agresywnie i zaatakowały obcokrajowców.

Przypadki odwrotne, kiedy to Ukraińcy zachowują się niewłaściwie bądź krzywdzą Polaków, nie są przedmiotem zainteresowania niemieckich mediów. Do innego groźnego zdarzenia z udziałem obywatela Ukrainy doszło w Rzeczycach w województwie śląskim, o czym miejscowa policja poinformowała w środę 19 sierpnia. Nad jeziorem Dzierżno Duże 30-letni kierowca miał urządzić sobie niebezpieczny rajd między zaparkowanymi samochodami. Uszkodził 10 z nich i wjechał w namiot.

Świadkom udało się go zatrzymać dopiero wtedy, gdy jego pojazd zaklinował się pomiędzy innymi autami. Śląscy policjanci oznajmiali, że 30-letni kierowca Volvo na plaży w Rzeczycach uszkodził 10 zaparkowanych pojazdów i najechał na rozłożony namiot. Wśród uszkodzonych samochodów były 2 kampery i 8 osobowych, a część z nich została poważnie uszkodzona. Agresywny 30-latek w ramach obywatelskiego zatrzymania został unieruchomiony do przyjazdu służb, zabrano mu kluczyki.

Badanie trzeźwości u mężczyzny wykazało ponad 1,8 promila alkoholu w organizmie. Już na komisariacie policjanci ustalili, że mężczyzna był objęty zakazem prowadzenia pojazdów mechanicznych, a całe zdarzenie objęto środkiem zapobiegawczym w postaci policyjnego dozoru.

Śląska policja przypominała w komunikacie, że za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości w okresie obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów oraz spowodowanie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.