Trwają rozmowy międzyresortowe w sprawie obiadów

Podczas kampanii wyborczej przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku Lewica obiecywała wprowadzenie darmowych obiadów w szkołach. Postulat ten do dziś nie został wdrożony, co wywołuje pytania o realizację obietnic formacji. Odnosząc się do sprawy w programie „Graffiti”, poseł Nowej Lewicy Tomasz Trela przekonywał, że wprowadzania takich rozwiązań nie da się przeprowadzić z dnia na dzień.

Polityk poinformował, że w tej sprawie toczą się obecnie dyskusje i konsultacje pomiędzy Ministerstwem Edukacji Narodowej a Ministerstwem Zdrowia. Zaznaczył, że uczestniczył w posiedzeniu komisji, na którym omawiano tę kwestię, i podkreślił, że inicjatywa nie została porzucona. Choć nie wykluczył wprowadzenia bezpłatnych posiłków w obecnej kadencji parlamentarnej, zastrzegł, że wszystko musi odbywać się stopniowo.

Samorządowe doświadczenia i kontrowersyjne słowa

Tomaš Trela odwołał się do swoich wcześniejszych doświadczeń samorządowych, gdy pełnił funkcję wiceprezydenta Łodzi i uczestniczył we wprowadzaniu pilotażowego programu bezpłatnych posiłków dla uczniów. Jak stwierdził, inicjatywa ta nie spotkała się z powszechnym entuzjazmem ze strony wszystkich rodziców.

Ja jako wiceprezydent miasta Łodzi, kiedy jeszcze pełniłem funkcję w samorządzie, wprowadzałem taki program pilotażowy w Łodzi. Badaliśmy, jak to działa i muszę pana zmartwić. Nie wszyscy byli entuzjastycznie do tego nastawieni

Tomasz Trela

Początkowo polityk twierdził, że część rodziców nie chciała, aby ich dzieci korzystały z darmowego żywienia. Po dopytywaniu przez prowadzącego program Pawła Balinowskiego Trela skorygował tę wypowiedź i wyjaśnił, że chodziło o sytuacje, w których dzieci po prostu nie jadły przygotowanych posiłków, choć same obiady były dostępne dla wszystkich. Zwrócił także uwagę, że finansowanie takich projektów odbywa się ze środków publicznych i pochodzi z podatków płaconych przez obywateli.

Ocena projektu Partii Razem

Prowadzący rozmowę zwrócił uwagę, że gotowy projekt ustawy w tej sprawie przygotowała Partia Razem, domagając się poparcia dla swojego rozwiązania. Tomasz Trela odrzucił tę propozycję, oceniając ją bardzo krytycznie.

Poseł Nowej Lewicy dodał, że ugrupowanie umówiło się na realizację programu przez całą czteroletnią kadencję, z której nie minęły jeszcze trzy lata, dlatego pozostaje czas na przygotowanie własnych, dokładnie wyliczonych propozycji. Zapewnił, że Lewica czeka na rzetelnie przygotowany projekt i zaznaczył, że nie zamierza popierać propozycji koalicjantów.