Kulisy nagrania i zarzuty wobec Szymona Hołowni
Telewizja wPolsce24 oraz portal wPolityce opublikowały materiał dźwiękowy, który według mediów został zarejestrowany podczas spotkania najważniejszych członków Polski 2050. W nagraniu Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz krytykuje sposób zarządzania ugrupowaniem i kieruje pod adresem Szymona Hołowni zarzut prowadzenia rozmów z Donaldem Tuskiem bez jej wiedzy. Według niej, rozmowy te dotyczyły jej odejścia z rządu i obsady zajmowanego przez nią stanowiska ministra funduszy i polityki regionalnej.
Pełczyńska-Nałęcz wyraziła opinię, że partia ponownie stała się ugrupowaniem skupionym wyłącznie na stołkach i politycznych losach Szymona Hołowni, co według niej przekreśliło jej wysiłki w budowaniu merytorycznej formacji. W jednym z fragmentów nagrania odniosła się również do organizacji prac klubu parlamentarnego, zarzucając Hołowni podejmowanie decyzji o posiedzeniach bez jej udziału.
Kontrowersje wokół wyboru Macieja Berka do TK
Nagranie zawiera także wypowiedź dotyczącą Macieja Berka, który został wybrany na sędziego Trybunału Konstytucyjnego przez Sejm. Mimo deklarowanego szacunku dla jego osoby, Pełczyńska-Nałęcz przyznała, że jego kandydatura nie spełniała formalnych kryteriów, co nie przeszkodziło partii w poparciu tego wyboru. Polityczka stwierdziła, że środowisko, które postulowało odpolitycznienie instytucji, de facto samo wprowadziło do TK czynnego polityka.
Myśmy głosowali przeciw - że został wybrany ze złamaniem ustawy i dlatego że prezydent nie przyjmuje od niego przysięgi. No i w tym momencie pani minister, która wyszła z rządu, to potwierdza. To jest niezwykle ciekawa, sensacyjna wręcz informacja, bo mamy do czynienia ze złamaniem ustawy przez większość sejmową, jeżeli tak faktycznie się stało
Krzysztof Bosak z Konfederacji skomentował te doniesienia jako sensacyjne, wskazując, że potwierdzają one narrację obozu prezydenckiego o nieprawidłowościach przy wyborze sędziego. Podkreślił, że ciężar dowodu w sprawie kwalifikacji zawodowych powinien spoczywać na Macieju Berku, a sprawa ta ukazuje głębszy spór o standardy konstytucyjne.
Reakcje po usunięciu z partii
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odeszła z rządu w czwartek 23 października 2026 roku, natomiast w sobotę zarząd Polski 2050 podjął decyzję o usunięciu jej z szeregów ugrupowania. Powodem, jak poinformował Szymon Hołownia, było działanie na szkodę partii oraz postępowanie sprzeczne z uchwałami organów statutowych, w tym próbę jednoosobowego wyprowadzenia partii z koalicji.
Decyzja zarządu Polski 2050 jest naturalną konsekwencją decyzji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz podjętych w czwartek
Politycy pozostałych ugrupowań różnie ocenili ujawnione materiały. Przemysław Czarnek z PiS ocenił, że sytuacja ta nie jest zaskakująca w kontekście działań koalicji rządzącej, podczas gdy Bartosz Arłukowicz z KO skrytykował sposób pozyskania nagrań przez media. Z kolei Leszek Miller zauważył, że zakulisowe rozmowy o stanowiskach są w polityce zjawiskiem powszechnym, szczególnie gdy w partii brakuje wyraźnego ośrodka władzy.