Spór o dostęp do technologii satelitarnej

Prezydent Donald Trump stwierdził w czwartek, że Elon Musk przywrócił pełne funkcjonowanie systemu Starlink na Ukrainie. Jednocześnie amerykański przywódca odmówił odpowiedzi na pytania dziennikarzy dotyczące tego, czy prowadził z właścicielem SpaceX bezpośrednie rozmowy w sprawie zniesienia ograniczeń. Wcześniej „Wall Street Journal” podał, że Trump miał kontaktować się z Muskiem, prosząc o przywrócenie pełnej przepustowości systemu, jednak prezydent odciął się od tej informacji, zaznaczając, że sam nie był zaangażowany w proces spowolnienia usług.

Stanowisko administracji Trumpa w tej sprawie ewoluowało w ciągu ostatnich dni. Sekretarz stanu Marco Rubio oraz szef Pentagonu Pete Hegseth przedstawili kwestię dostępu do Starlinka oraz jego wojskowej wersji, Starshield, jako zagadnienie wynikające z prywatnych umów handlowych łączących firmę SpaceX z odbiorcami. Rubio podkreślił, że decyzje o prędkości działania usług leżą w gestii firmy, a nie Białego Domu, co stoi w sprzeczności z wcześniejszymi doniesieniami agencji Reuters, według których polecenie spowolnienia miało wyjść bezpośrednio z amerykańskiej administracji.

Rozbieżności w relacjach i ocena sytuacji

Istnieją wyraźne różnice w interpretacji faktów dotyczących funkcjonowania systemów SpaceX. Wołodymyr Zełenski jeszcze niedawno twierdził, że pełna funkcjonalność programu Starshield nie została przywrócona. Z kolei doradca ukraińskiego prezydenta, Serhij Beskrestnow, raportował w połowie października, że SpaceX nałożyło limit prędkości 160 km/h na usługi Starshield, co wpłynęło negatywnie na systemy naprowadzania dronów. Ministerstwo Obrony Ukrainy potwierdziło jednak wznowienie usług 15 października, co dodatkowo komplikuje obraz sytuacji.

Sytuację komplikują również rozbieżne wypowiedzi polityków. Marco Rubio w sobotę twierdził, że Ukraina nigdy nie miała dostępu do systemu Starshield, podczas gdy Wołodymyr Zełenski utrzymywał, że obie usługi – Starlink i Starshield – zostały zakłócone. Warto odnotować, że sam Elon Musk sugerował w przeszłości na platformie X, że limity prędkości lub użytkowania są ustalane przez amerykańskie wojsko i ostatecznie przez prezydenta USA.

Sytuacja na froncie i szerszy kontekst bezpieczeństwa

Wołodymyr Zełenski ostrzegł, że Władimir Putin postrzega obecne ograniczenia wsparcia ze strony partnerów jako szansę na osiągnięcie swoich celów wojennych, a Rosja wyraźnie wykorzystuje spowolnienie wsparcia ze strony partnerów. Prezydent Ukrainy wskazał na potrzebę silniejszych sygnałów ze strony międzynarodowych sojuszników, zapowiadając jednocześnie rozmowy z amerykańskim sekretarzem stanu Marco Rubio. Władimir Putin stwierdził natomiast, że terytoria wschodniej Ukrainy to historycznie rosyjska ziemia i zadeklarował, że przyszłe rozmowy powinny dotyczyć gwarancji bezpieczeństwa dla obu stron.

Napięcia w relacjach międzynarodowych podsycają również wypowiedzi amerykańskiego wysłannika Steve'a Witkoffa, który podczas spotkania z Putinem określił go mianem humanitarysty. Słowa te spotkały się ze zdecydowaną krytyką Downing Street, która odcięła się od takiego opisu rosyjskiego przywódcy. Jednocześnie brytyjski minister obrony Wes Streeting ostrzegł przed zagrożeniami płynącymi z cyberataków na infrastrukturę krytyczną, sugerując obywatelom gromadzenie zapasów żywności, wody i leków na wypadek przerw w łańcuchach dostaw.