Decyzja Sejmu ws. poprawek Senatu
W czwartek po południu Sejm zakończył prace parlamentarne nad drugą ustawą wdrażającą unijny Akt o usługach cyfrowych, popierając dziewięć z dziesięciu senackich poprawek. Jedyna odrzucona zmiana miała charakter czysto redakcyjny. Posłowie i posłanki odrzucili wniosek o odrzucenie kluczowej poprawki dotyczącej mowy nienawiści stosunkiem głosów 238 do 194.
Przyjęte rozwiązania przewidują m.in. skrócenie terminu usuwania nielegalnych materiałów, nadanie rygoru natychmiastowej wykonalności decyzjom dotyczącym m.in. treści nakłaniających do samobójstwa lub zabójstwa oraz skrócenie czasu vacatio legis, co oznacza, że nowe regulacje wejdą w życie po trzech miesiącach od publikacji.
Uprawnienia urzędników i kontrowersje wokół cenzury
Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej będą podmiotami odpowiedzialnymi za blokowanie treści. Uprawnienia te obejmą materiały propagujące przemoc lub groźby ze względu na rasę, pochodzenie narodowe lub etniczne, wyznanie, bezwyznaniowość oraz przynależność polityczną.
Poprawka dotycząca mowy nienawiści i przestępstw z nienawiści podzieliła posłów w głosowaniu, w którym przeciwko odrzuceniu opowiedziało się 238 parlamentarzystów, a 194 zagłosowało za jej odrzuceniem.
Część zapisów budzi poważne kontrowersje i obawy o wolność słowa, a krytycy wskazują, że ustawa pod pretekstem bezpieczeństwa wprowadza możliwość administracyjnej cenzury internetu bez uprzedniego wyroku sądu.
Przedstawiciele opozycji, w tym poseł Dariusz Stefaniuk z Prawa i Sprawiedliwości, nazwali sporne przepisy absolutną cenzurą i zadeklarowali brak poparcia. Z kolei zwolennicy regulacji, tacy jak poseł Adam Dziedzic, podkreślają nadrzędną potrzebę ochrony osób nieletnich i zagrożonych.
Ja mam takie wrażenie, że wy cały czas doszukujecie się, że ktoś chce blokować wypowiedzi polityków Prawa i Sprawiedliwości czy innych partii opozycyjnych. Wręcz przeciwnie
Kontekst polityczny i perspektywa prezydencka
Dopisanie kontrowersyjnych przepisów dotyczących mowy nienawiści zasugerował premier Donald Tusk po październikowych atakach w szkołach w Leszczydole-Nowinach i Ostrołęce. Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski wskazywał również na wezwania ze strony Komisji Europejskiej, która zwracała uwagę, że Polska jest ostatnim państwem unijnym, które nie zaimplementowało przepisów DSA.
Nie możemy być bierni, przyglądać się bezkarności. Panie prezydencie, niech pan podpisze ustawę o bezpieczeństwie w internecie i nie wspiera rosyjskiej dezinformacji w Polsce
Teraz ustawa trafi do prezydenta Karola Nawrockiego, który w styczniu zawetował poprzednią wersję przepisów ze względu na obawy przed administracyjną cenzurą przypominającą mechanizmy z książki Orwella. Minister cyfryzacji informował jednak, że w nowym projekcie znalazły się zapisy zbieżne z oczekiwaniami głowy państwa, a prezydent będzie miał 21 dni na podjęcie decyzji o podpisaniu, wecie lub skierowaniu ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.
