Stanowisko pięciorga sędziów

Pięcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego opublikowało oświadczenie, w którym odniosło się do sytuacji uniemożliwiającej im wykonywanie obowiązków orzeczniczych. Dokument ten sygnowali Berek, Dziurda, Korwin-Piotrowska, Markiewicz oraz Taborowski. Warto podkreślić, że obecnie pięcioro z 15 sędziów TK nie jest dopuszczanych do orzekania.

Twierdzenie, że w sprawie dopuszczenia do orzekania wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego trzeba rozstrzygnąć jakiś spór kompetencyjny – jest nieuprawnione. Wyjaśniamy, dlaczego ten spór ma charakter pozorny i tak naprawdę nie istnieje

Maciej Berek

Przedstawiciele prezydenta oraz prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski uzasadniają niedopuszczanie sędziów do orzekania rzekomym sporem kompetencyjnym między głową państwa a marszałkiem Sejmu.

Kwestia ślubowania i brak podstaw prawnych

Autorzy oświadczenia wskazują, że wniosek prezydenta mija się z prawdą, ponieważ żaden z niedopuszczonych do orzekania sędziów nie ślubował wobec marszałka Sejmu. Wszyscy złożyli ślubowanie wyłącznie wobec prezydenta, co potwierdzają doręczone mu akty notarialne oraz transmisje telewizyjne. Sędziowie przypominają, że marszałek Sejmu nie rości sobie uprawnień do odbierania ślubowań, a przepisy nie dają prezydentowi prawa do odmowy jego odebrania, czyniąc go jedynie adresatem tej czynności.

Konflikt wokół dopuszczenia sędziów do orzekania rozpoczął się w kwietniu, gdy prezydent nie zaprosił czworga wybranych przez Sejm sędziów po raz pierwszy, co skłoniło ich do złożenia ślubowania w Sejmie z użyciem formuły „wobec prezydenta”. We wrześniu analogiczna sytuacja spotkała wybranego na sędziego TK Macieja Berka, a środowisko Karola Nawrockiego oraz Bogdan Święczkowski nie uznali tych rozwiązań.

Pozorność sporu i kwestia quorum

Sędziowie podnoszą, że dopuszczenie do orzekania nie jest odrębnym postępowaniem podlegającym zawieszeniu, lecz jedynie techniczną i organizacyjną czynnością. Wskazują również, że rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego wymaga ustawowo udziału co najmniej 11 sędziów, podczas gdy z pełnego składu 15 osób aż pięciu sędziów nie posiada dostępu do orzekania, co uniemożliwia utworzenie niezbędnego składu.

Jako dowód na pozorność działań sygnatariusze wskazują fakt, że prezydent już po wszczęciu sporu zaprosił do Pałacu Prezydenckiego sędziego Sławomira Patyrę w celu złożenia ślubowania, nie traktując procedury jako przeszkody. W podsumowaniu autorzy podkreślają, że konstytucja przyznaje prawo wyboru sędziów wyłącznie Sejmowi, a prezes TK i prezydent nie mają kompetencji selekcjonowania, kogo dopuścić do orzekania.