Sytuacja demograficzna w pierwszej połowie 2026 roku

Główny Urząd Statystyczny przedstawił najnowsze zestawienie dotyczące krajowej demografii. Wynika z niego, że spadek populacji Polski zamknął się wynikiem 90 tysięcy ubywających obywateli w odniesieniu do grudnia ubiegłego roku. Na koniec czerwca 2026 roku liczba ludności Polski wynosiła 37 243 000 osób, co oznacza realny ubytek rzeczywisty o stopie -0,24 proc.

Przyrost naturalny i bilans zgonów oraz urodzeń

Najważniejszym źródłem tego zjawiska jest ujemny przyrost naturalny, który w I półroczu 2026 r. wyniósł -95,2 tys. Statystyki pokazują, że w efekcie ruchów naturalnych na każde 10 tysięcy obywateli ubyła 51 osób. W ośrodkach miejskich deficyt ten wyniósł 62 tysiące, natomiast na terenach wiejskich sięgnął 33,2 tysiąca.

W I półroczu 2026 r. zarejestrowano ok. 115 tys. urodzeń żywych, co oznacza spadek o tysiąc w porównaniu do analogicznego przedziału czasowego rok wcześniej. Z kolei liczba zgonów wyniosła ok. 210 tys. (wliczając w to 334 zgonów niemowląt) i zwiększyła się o około 2 tysiące względem pierwszego półrocza ubiegłego roku. Urząd podkreśla, że negatywna tendencja utrzymuje się nieprzerwanie od 2013 roku, na co wpływa niska dzietność przy jednoczesnym starzeniu się społeczeństwa.

Małżeństwa i rozwody

W I półroczu 2026 r. zawarto ponad 50 tys. małżeństw, co stanowi wzrost o około 2 tysiące w relacji do pierwszych sześciu miesięcy poprzedniego roku. Śluby wyznaniowe, które zostały potem sfinalizowane w urzędzie stanu cywilnego, odpowiadały za około 38 procent wszystkich ceremonii. Równocześnie orzeczono ok. 32 tys. rozwodów, co oznacza wzrost o tysiąc rok do roku. Sądowe orzeczenia o separacji dotyczyły 0,3 tysiąca par, a w miastach odnotowano prawie trzykrotnie więcej rozwodów niż na wsi.

Migracje i prognozy długoterminowe

Drugim istotnym czynnikiem wpływającym na stan populacji jest bilans migracji zagranicznych. Rejestr PESEL wykazuje, że liczba napływających imigrantów wynosząca 9 926 osób przewyższała liczbę osób decydujących się na stałą emigrację, która zamknęła się w liczbie 4 319 obywateli. Mimo dodatniego salda migracyjnego, ogólna krzywa demograficzna pozostaje spadkowa.

Eksperci zwracają uwagę na długofalowe wyzwania związane z kurczeniem się narodu. Mateusz Łakomy, badacz i autor publikacji poświęconych demografii, zaznacza, że kluczowym zadaniem jest powstrzymanie scenariuszy, w których populacja kraju mogłaby w dalekiej przyszłości stopnieć do poziomu zaledwie kilkunastu milionów. Z kolei szacunki Eurostatu zakładają, że poniżej progu 37 milionów mieszkańców znajdziemy się już w 2030 roku, a pod koniec stulecia liczba ta może wynieść 25 milionów.