Atak na zachodnią Ukrainę i reakcja polskich służb
Federacja Rosyjska przeprowadziła atak powietrzny z wykorzystaniem bezzałogowych statków na cele położone w zachodniej części Ukrainy, w tym w obwodzie lwowskim i wołyńskim. Według nieoficjalnych doniesień w powietrzu znajdowało się kilkanaście maszyn, a eksplozje odnotowano m.in. we Lwowie oraz Łucku. Mer Lwowa Andrij Sadowy potwierdził aktywność obrony przeciwlotniczej oraz poinformował, że w miejscowości Dublany jedna osoba została ranna w wyniku uderzenia spadającymi szczątkami drona.
W odpowiedzi na zagrożenie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych podjęło działania prewencyjne, kierując lotnictwo wojskowe w polską przestrzeń powietrzną. Celem operacji jest zabezpieczenie i ochrona terytorium Polski, szczególnie w rejonach bezpośrednio przyległych do atakowanych obszarów Ukrainy.
Alerty dla mieszkańców i utrudnienia w ruchu lotniczym
Do mieszkańców województw lubelskiego oraz podkarpackiego wysłano alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa o godz. 8:17. Komunikat informował o monitorowaniu sytuacji i operowaniu polskiego lotnictwa. Był to drugi alert tego dnia, przy czym pierwszy z nich, wysłany przed godz. 9, został odwołany po dwóch godzinach.
Warto zaznaczyć, że w czwartek wieczorem mieszkańcy województwa lubelskiego również otrzymali alert RCB informujący o rosyjskim ataku powietrznym i operacjach polskiego lotnictwa.
Sytuacja wpłynęła na funkcjonowanie portów lotniczych w regionie. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej przekazała, że lotnisko w Lublinie zostało tymczasowo zamknięte, natomiast w Rzeszowie wprowadzono ograniczenia w zakresie działania.
W Warszawie w tym samym czasie zawyły syreny, jednak władze podkreślają, że jest to element zaplanowanych ćwiczeń o nazwie Syrena-26, które potrwają do piątku.