Zdecydowane zwycięstwo w Rydze na otwarcie drugiej fazy
Reprezentacja Polski koszykarzy rozpoczęła drugą rundę kwalifikacji do mistrzostw świata od przekonującego triumfu nad kadrą Izraela.
Mecz zakończył się wynikiem 106:86, a poszczególne kwarty przyniosły rezultaty 23:15, 32:27, 25:18 oraz 26:26.
Ze względu na sytuację geopolityczną w Izraelu, spotkanie zorganizowano w stolicy Łotwy i zgodnie z decyzją FIBA odbyło się ono bez udziału publiczności.
Selekcjonerski sztab wystawił od początku spotkania piątkę, w której znaleźli się kapitan Mateusz Ponitka, naturalizowany Jordan Loyd, Igor Milicić junior, Michał Sokołowski oraz jubilat Aleksander Balcerowski, dla którego był to setny występ w narodowych barwach.
Polacy nadawali ton rywalizacji od pierwszych minut, szybko budując bezpieczną przewagę dzięki dobrej skuteczności rzutowej oraz uważnej grze w defensywie.
Podopieczni trenera Milicicia kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie, a do przerwy wygrywali m.in. walkę pod tablicami i skutecznie egzekwowali rzuty z dystansu.
Kluczowe role liderów i reakcja na kryzysy
Wyraźną dominację w formacji ofensywnej i obronnej uosabiał Mateusz Ponitka, który zakończył spotkanie z imponującym dorobkiem 24 punktów, miał 9 asyst, 6 zbiórek i 4 bloki.
Podczas tego spotkania Aleksander Balcerowski rozegrał 100. mecz w kadrze i zdobył 18 punktów, potwierdzając swoją wartość pod koszem.
Kiedy kapitan opuszczał na chwilę parkiet, Izraelczycy – występujący bez swojego lidera z NBA Deniego Avdii – próbowali niwelować straty, lecz w rolę motoru napędowego wchodzili kolejni zawodnicy, tacy jak Andrzej Pluta czy Igor Milicić junior.
W trzeciej odsłonie przewaga biało-czerwonych przekroczyła granicę dwudziestu oczek.
W końcowej części meczu polska defensywa popełniła serię błędów, co pozwoliło rywalom zbliżyć się na dziesięć punktów, jednak interwencja sztabu szkoleniowego, czas na żądanie oraz powrót liderów na parkiet szybko przywróciły kontrolę nad grą.
Selekcjoner Izraela Ariel Beit-Halahmy przyznał po końcowej syrenie, że jego zespół od początku musiał gonić wynik, a Polska zasłużyła na wygraną.
Trener Igor Milicić podkreślał w podyplomowych wypowiedziach wagę wielotygodniowych przygotowań oraz ogromny wysiłek całej drużyny w walce o awans.
Perspektywa awansu i nadchodzące starcie z mistrzami
Dzięki tej wygranej polska kadra umocniła się na czele grupy K z dorobkiem siedmiu zwycięstw i przybliżyła się do końcowego sukcesu w eliminacjach.
Biało-czerwoni walczą o swój trzeci w historii występ w mistrzostwach świata, nawiązując do turniejów w Urugwaju w 1967 roku oraz w Chinach w 2019 roku, gdzie zajmowali odpowiednio piątą i ósmą lokatę.
Koszykarskie zmagania toczą się w ramach nowego systemu, w którym najlepsze zespoły z pierwszego etapu utworzyły cztery nowe grupy. Walka potrwa do marca 2027 roku, a awans na mundial wywalczą po trzy czołowe ekipy z każdego zestawienia.
W kolejnym meczu Polska zagra z Niemcami w Trójmieście, gdzie poprzeczka powędruje znacznie wyżej, ponieważ rywalami będą mistrzowie świata i Europy, mający w składzie koszykarzy z NBA Dennisa Schroedera i Tristana da Silvę.
