Przełomowy moment w pierwszej połowie
Reprezentacja Polski odniosła efektowne zwycięstwo nad Rumunią w trzeciej kolejce Ligi Narodów, wygrywając na Stadionie Narodowym w Warszawie aż 6:0 po bramkach zdobytych na przestrzeni całego spotkania. Początek meczu nie wskazywał jednak na tak wysoką wygraną, bowiem rumuńska drużyna potrafiła groźnie kontratakować w wyrównanych składach, pokazując dużą determinację.
W 22. minucie doszło do sytuacji, która całkowicie zmieniła przebieg rywalizacji na boisku, gdy Robert Lewandowski został sfaulowany w polu karnym przez Radu Dragusina. Obrońca reprezentacji Rumunii obejrzał za to zagranie czerwoną kartkę, a poszkodowany napastnik bezbłędnie wykorzystał jedenastkę, dając biało-czerwonym prowadzenie.
Gdy graliśmy 11 na 11, było widać ogromną determinację. Jednak były momenty, że Rumuni wychodzili z groźnymi kontratakami. Staraliśmy się to skorygować. Później przyszedł rzut karny i czerwona kartka. To odwróciło losy meczu. Trzeba umieć wykorzystać przewagę jednego zawodnika, gdy drużyny cofają się we własne pole karne. Dawaliśmy sobie radę w pojedynkach i kreowaliśmy sytuacje. W przerwie rozmawialiśmy o tym, że chcemy podwyższyć prowadzenie, żeby być spokojnym o wynik
Grad bramek po przerwie i dominacja gospodarzy
Uzyskana przewaga liczebna pozwoliła polskiemu zespołowi w pełni kontrolować wydarzenia na murawie i narzucić swój styl gry. Biało-czerwoni z impetem weszli w drugą połowę, podwyższając wynik tuż po wznowieniu gry za sprawą kolejnego trafienia Lewandowskiego oraz samobójczej bramki Virgila Ghity w 49. minucie.
Kolejne gole dołożył Piotr Zieliński oraz Jan Bednarek, który precyzyjnie uderzył głową, a wynik spotkania ustalił w końcówce swoim trzecim trafieniem Lewandowski. Selekcjoner Jan Urban zaznaczył, że gra w przewadze ograniczyła zagrożenie pod własną bramką i nie widzi powodów do zmian w formacji defensywnej.
Debiutant z pozytywną oceną i spojrzenie na kolejne wyzwania
Szkoleniowiec odniósł się również do postawy młodszych zawodników, chwaląc 22-letniego Wiktora Nowaka ze Slavii Praga, który wystąpił w wyjściowym składzie i zbiera bardzo dobre recenzje po niedawnym debiucie z Bośnią i Hercegowiną. Trener podziękował także po ostatnim gwizdku rumuńskiemu selekcjonerowi Gheorghe Hagiemu, z którym rywalizował w przeszłości na boiskach ligi hiszpańskiej.
Polska wygrała z Rumunią 6:0 w meczu Ligi Narodów 2 października 2026 roku.
Już w najbliższy poniedziałek kadrę czeka wyjazdowe starcie z Bośnią i Hercegowiną w ramach czwartej kolejki rozgrywek, do którego przygotowania obejmą jedynie zajęcia aktywacyjne oraz regeneracyjne.
