Początek procesu w Strzelcach Opolskich

Przed Sądem Rejonowym w Strzelcach Opolskich ruszył proces 25-letniego Karola B. z Żor, który ma związek z ubiegłorocznym zaginięciem 11-letniej Patrycji. Sprawa od miesięcy budziła ogromne emocje, a poszukiwania dziewczynki śledziła przed rokiem cała Polska.

Sędzia Piotr Srebnicki ze względu na dobro małoletniej pokrzywdzonej zdecydował o wyłączeniu jawności całego postępowania. Oskarżony, ubrany w białą koszulę, przeszedł w milczeniu przez sądowy korytarz, nie chciał odpowiadać na pytania dziennikarzy i towarzyszyła mu matka.

Okoliczności ubiegłorocznych wydarzeń i zatrzymania

Do zaginięcia doszło 13 maja poprzedniego roku, kiedy 11-letnia mieszkanka woj. opolskiego zniknęła po wyjściu z domu dziadków. Zostawiła wówczas matce przejmującą wiadomość o treści: "Teraz nie będziesz miała ze mną kłopotów". W kraju uruchomiono procedurę Child Alert i zaangażowano setki policjantów.

Kamery uchwyciły dziewczynkę na dworcu w Gliwicach, gdzie przemieszczała się w obecności dorosłego mężczyzny. Dziecko odnaleziono po dwóch dniach w mieszkaniu w Żorach, gdzie spało w łóżku Karola B., podczas gdy sam podejrzany przebywał w pracy na nocnej zmianie w firmie produkującej okna i tam został zatrzymany.

Zarzuty prokuratorskie i stanowisko oskarżonego

Prokurator Joanna Łuba z Prokuratury Rejonowej w Strzelcach Opolskich poinformowała, że zarzuty wobec Karola B. nie uległy zmianie. Jeden z zarzutów dotyczy dopuszczenia się innych czynności seksualnych wobec dziewczynki, za co grozi do 15 lat pozbawienia wolności, a drugi odnosi się do przetrzymywania dziecka w mieszkaniu wbrew woli opiekunów, co jest zagrożone karą do 5 lat więzienia.

Śledcza przekazała, że oskarżony w toku postępowania przygotowawczego złożył obszerne wyjaśnienia, jednak podczas procesu okaże się, czy zostaną one podtrzymane. Prokuratura nie ujawnia na tym etapie, jakiej konkretnie kary będzie się domagać, zapowiada jednak, że wnioskowana będzie kara pozbawienia wolności.

Sytuacja procesowa i dalszy przebieg rozprawy

Karol B. odpowiada obecnie z wolnej stopy. Po odnalezieniu 11-latki mężczyzna trafił do aresztu, jednak po kilku miesiącach sąd uchylił ten środek zapobiegawczy w zamian za wpłatę poręczenia majątkowego.

Oskarżony został objęty dozorem policyjnym, ma zakaz opuszczania kraju oraz zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną. Na pierwszej rozprawie zaplanowano wysłuchanie członków rodziny pokrzywdzonej dziewczynki oraz brata oskarżonego.