Przebieg pierwszej rozprawy i spory proceduralne
Przed Sądem Okręgowym w Płocku nie doszło do merytorycznego rozpoczęcia procesu Bartosza G., oskarżonego o zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy. Zamiast zapoznania się z aktem oskarżenia, sala sądowa stała się miejscem kłótni i licznych wniosków składanych przez strony postępowania. Obrończyni oskarżonego zażądała wyłączenia przewodniczącej składu sędziowskiego, zarzucając jej stronniczość. W odpowiedzi na te działania, jedna z osób obecnych na widowni wniosła o zbadanie mecenas alkomatem, co spotkało się z poparciem części osób obecnych na sali, jednak sąd nie zarządził takiego badania.
Sytuację na sali dodatkowo zaostrzyło zachowanie oskarżonego. Bartosz G. nazwał prokuratorów oraz pełnomocników oskarżycieli posiłkowych przestępcami, a podczas wypowiedzi Jarosława Kowalskiego, ojca zamordowanej, wyśmiewał się, co zostało odnotowane w protokole na wniosek pełnomocnika rodziny ofiary. Mimo że strony spędziły w budynku sądu trzy godziny, sąd zdecydował o przełożeniu terminu rozpoczęcia procesu na 2 grudnia 2026 roku.
Decyzje dotyczące jawności procesu
Sąd podjął decyzję o jedynie częściowym utajnieniu rozpraw, przychylając się do wniosków bliskich zamordowanej nastolatki. Ograniczenie jawności ma dotyczyć przede wszystkim nagrania z momentu zbrodni, które zdaniem oskarżycieli posiłkowych stanowi kluczowy dowód w sprawie.
Nie chciałem, by ktoś to oglądał. Sam nie mam na to siły. Najgorsza jest myśl, co to dziecko musiało przeżyć
Jeśli oskarżony zdecyduje się zeznawać, to na pewno będzie oczerniał moją córkę. To będzie bolesne
Kontekst sprawy i ustalenia śledztwa
Bartosz G. oskarżony jest o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, za co grozi mu kara od 15 do 30 lat pozbawienia wolności. Do zdarzenia doszło 23 kwietnia 2025 roku, a ciało 16-letniej Mai Kowalskiej odnaleziono 1 maja w pobliżu zakładu produkcyjnego należącego do rodziny oskarżonego. Bartosz G. został zatrzymany w Grecji w maju 2025 roku i przewieziony do Polski w grudniu 2025 roku. W toku śledztwa biegli psychiatrzy orzekli, że Bartosz G. był poczytalny w chwili czynu i może brać udział w postępowaniu sądowym.
W trakcie śledztwa oskarżony nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. Ponadto pełnomocnik ojca ofiary ujawnił, że według oskarżonego jego matka miała zlecić mu zabójstwo trzech osób, w tym ojca Mai oraz jego pełnomocnika.
Organizacja procesu
Z uwagi na charakter sprawy, proces toczy się w specjalnej, monitorowanej sali znajdującej się poza głównym gmachem sądu, w sąsiedztwie zakładu karnego. Pierwotnie wyznaczono termin pierwszej rozprawy na 3 listopada 2026 r., jednak nie rozpoczęła się ona merytorycznie i została odroczona. Łącznie sąd wyznaczył 12 terminów rozpraw, z których ostatni przewidziany jest na 28 kwietnia 2027 roku. Obecnie Bartosz G. przebywa w tymczasowym areszcie, który został przedłużony do 17 stycznia 2027 roku.
