Czasowe zawieszenie partnerstwa Krakowa ze Lwowem
Nowo zaprzysiężony prezydent Krakowa Łukasz Gibała przedstawił podczas środowej sesji Rady Miasta Krakowa propozycję czasowego zawieszenia partnerskich relacji ze Lwowem. Zaznaczył, że nie proponuje całkowitego zerwania kontaktów z ukraińskim miastem, lecz ich wstrzymanie. Jak podkreślił, przygotował już odpowiednie zarządzenia w tej sprawie i zwrócił się do radnych o poparcie tego kroku.
Wspieramy Ukrainę w tej walce. Zależy nam na partnerskich relacjach z Ukrainą, ale te relacje muszą być budowane w oparciu o pojednanie historyczne, które musi się opierać na prawdzie historycznej. Nie możemy akceptować takiej sytuacji, gdzie Ukraińcy chcą gloryfikować ludobójców, którzy mordowali Polaków
Bezpośrednim impulsem do tej decyzji była uchwała podjęta przez Lwowską Radę Obwodową. Samorząd ten ogłosił rok 2027 rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii, jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz działacza Ołeha Olżycza. Informacja o tej decyzji wywołała natychmiastową falę krytyki w Polsce.
Reakcja rządu i polityków na uchwałę o UPA
Do sprawy odnieśli się czołowi polscy politycy, uznając krok lwowskich władz za wysoce szkodliwy. Premier Donald Tusk nazwał tę decyzję niemądrą i działającą wbrew interesom samej Ukrainy. Wiceszef MSZ Marcin Bosacki określił ją jako prowokacyjną w obecnych relacjach dwustronnych. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podpisał z kolei wniosek o wpisanie na listę osób niepożądanych w Polsce Swiatosława Szeremety, radnego obwodu lwowskiego i autora projektu.
To jest bardzo zła decyzja. Wręcz bym powiedział, prowokacyjna decyzja w obecnych stosunkach polsko-ukraińskich i obecnych potrzebach Ukrainy. Zrobiona jakby przez agentów Rosji tak naprawdę
Mimo kontrowersji strona polska otrzymała sygnały o możliwym wycofaniu się z kontrowersyjnego planu. Wiceminister Marcin Bosacki przekazał, że polskie władze mają obietnicę od najbliższych współpracowników prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, iż decyzja lwowska nie wejdzie w życie. W tym samym czasie oficjalne komunikaty lwowskiego samorządu w tej sprawie zniknęły ze strony internetowej, a jej serwisy przestały działać z przyczyn technicznych.
Szerszy kontekst sporów historycznych
Kwestia upamiętniania UPA i jej dowódców od lat stanowi jeden z najbardziej spornych punktów w stosunkach polsko-ukraińskich. Ukraińska Powstańcza Armia oraz frakcja OUN Stepana Bandery ponoszą odpowiedzialność za masowe mordy na polskiej ludności cywilnej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w latach 1943–1945. Polska strona klasyfikuje te zbrodnie jako ludobójstwo, podczas gdy na Ukrainie postacie te bywają czczone jako symbole walki o niepodległość.
Ostatnie miesiące przyniosły eskalację napięć na tle historycznym, m.in. w związku z decyzjami o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Wołodymirowi Zełenskiemu przez polskiego prezydenta Karola Nawrockiego oraz planami budowy Panteonu Narodowego na Ukrainie. Kwestie te pozostają nienegocjowalne dla strony polskiej, która oczekuje, że relacje z Kijowem będą opierać się na prawdzie historycznej.