Planowana rozmowa przywódców i wniosek Waszyngtonu

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że wkrótce przeprowadzi rozmowę telefoniczną z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem. Głównym tematem ma być sytuacja w obwodzie irkuckim na Syberii związana ze śmiercią 28-letniej pracownicy instytutu zajmującego się dżumą. W rozmowie z dziennikarzami w Białym Domu amerykański przywódca wskazał, że administracja prowadzi głębokie dyskusje wywiadowcze na ten temat i najprawdopodobniej przedstawi szczegóły w środę.

Jednocześnie rzecznik Departamentu Stanu poinformował, że Stany Zjednoczone oficjalnie zwróciły się do rządu rosyjskiego z wnioskiem o przekazanie dodatkowych informacji dotyczących zdarzenia. Sekretarz stanu USA Marco Rubio podkreślił podczas wizyty na Islandii w Rejkiawiku, że Rosja ma obowiązek dzielić się ze światem pełniejszymi danymi, a Waszyngton bardzo uważnie monitoruje rozwój wydarzeń.

Okoliczności śmierci badaczki w obwodzie irkuckim

Według doniesień 25 września 28-letnia Daria Szipiłowa, pracująca w instytucie badawczym w obwodzie irkuckim, rozbiła probówkę zawierającą patogen dżumy płucnej. Cztery dni po tym zdarzeniu kobieta trafiła do szpitala z objawami ciężkiego zapalenia płuc i zmarła w nocy z 1 na 2 października. Władze wprowadziły kwarantannę w kilku placówkach medycznych w regionie oraz objęły obserwacją medyczną około 200 osób mających z nią kontakt.

Rospotriebnadzor oficjalnie oświadczył, że przyczyną zgonu było zapalenie płuc o nieustalonej etiologii, a rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zaapelował do obywateli, aby kierowali się wyłącznie oficjalnymi komunikatami tego urzędu. Gubernator obwodu irkuckiego Igor Kobziew przekazał, że osoby poddane obserwacji nie wykazują objawów chorobowych, a ich wyniki testów były negatywne. Światowa Organizacja Zdrowia oceniła na podstawie dostępnych nieoficjalnych informacji, że ryzyko dla ogółu populacji wydaje się niskie.

Reakcja Kremla na ofertę pomocy

Donald Trump zaoferował wcześniej Rosji pomoc, podkreślając przed odylotem do Nebraski, że dżuma to bardzo ciężka choroba, a Stany Zjednoczone są gotowe wesprzeć każdego, kto zmaga się z takim problemem, oceniając sprawę jako duży problem dla Moskwy.

Do deklaracji Waszyngtonu odniósł się rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, który pozytywnie ocenił samą propozycję wzajemnej pomocy, twierdząc jednocześnie, że nie usłyszał słów Trumpa o tym, iż sytuacja stanowi duży problem dla państwa rosyjskiego.