Eksplozje i pożary w cieśninie Ormuz

Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej podał, że miny morskie doprowadziły do wybuchów i pożarów na trzech jednostkach transportowych w ciągu ostatniej doby. Statki miały poruszać się południowym korytarzem, który Teheran uznaje za niedozwolony, przy wyłączonych radarach oraz systemach nawigacyjnych. Zgodnie z oświadczeniem, po zdarzeniu załogi opuściły uszkodzone jednostki przy południowych wybrzeżach akwenu.

Dowództwo irańskie odmówiło podania nazw jednostek, flag, pod którymi pływają, oraz szczegółowych danych na temat załóg. Armatorzy zostali ostrzeżeni przed wybieraniem nieautoryzowanych szlaków, a władze zapowiedziały stanowcze kroki wobec działań interpretowanych jako prowokacyjne.

Rzecznik irańskiej armii, gen. Mohammad Akraminia, ogłosił w czwartek, że cieśnina pozostanie zamknięta do czasu spełnienia przez stronę przeciwną warunków stawianych przez Iran.

Spór o bezpieczeństwo szlaków żeglugowych

Doniesienia Teheranu zaostrzyły konflikt narracyjny z USA. Centralne Dowództwo USA wcześniej deklarowało w mediach społecznościowych, że główne trasy tranzytowe zostały w pełni oczyszczone z min i są bezpieczne dla żeglugi.

Według danych CENTCOM, od lata zrealizowano eksport 1,5 miliarda baryłek ropy z państw Zatoki Perskiej, co miało przywrócić wolumen handlu do poziomu sprzed wybuchu działań wojennych 28 lutego. Rzecznik IRGC, Hossein Mohebi, skrytykował te komunikaty, żądając od Amerykanów przedstawienia niezależnych dowodów na rozminowanie cieśniny.

Brytyjskie centrum UKMTO odebrało zgłoszenie o płynącym statku w odległości około 17 kilometrów na północ od miasta Chasab w Omanie, jednak brak jest oficjalnego potwierdzenia, czy dotyczy ono którejkolwiek z jednostek wymienianych przez irańską stronę.

Wyciek ropy i skutki dla regionu

Skutki eksplozji wykraczają poza kwestie żeglugowe, prowadząc do zanieczyszczenia wód ropą. Plama z uszkodzonych statków dotarła do linii brzegowej Zjednoczonych Emiratów Arabskich, co zmusiło władze emiratów Szardża, Umm al-Kajwajn oraz Ras al-Chajma do wydania decyzji o zamknięciu plaż dla mieszkańców i turystów.

Wyciek stanowi realne zagrożenie dla funkcjonowania zakładów odsalania wody morskiej, które odpowiadają za około 80 procent zaopatrzenia w wodę pitną w tym państwie. Jednocześnie transport surowca przez cieśninę Ormuz pozostaje o ponad jedną trzecią mniejszy niż przed lutowym wybuchem wojny.