Przekazanie samolotów MiG-29 dla Ukrainy

Resort obrony narodowej przygotowuje się do sfinalizowania wsparcia dla Kijowa, w ramach którego na Ukrainę trafią dwa myśliwce MiG-29. Informacje o planowanym transferze przekazał na łamach dziennika „Rzeczpospolita” dyrektor Departamentu Strategii i Planowania Obronnego w Ministerstwie Obrony Narodowej gen. broni rez. Dariusz Łukowski.

Z ustaleń prasy wynika, że stan techniczny obu maszyn jest zróżnicowany. Jeden z MiG-ów zakończył resurs, czyli przewidziany przez producenta okres zdolności użytkowej, natomiast drugi z nich wciąż jest w eksploatacji i wykonuje loty.

Szczegóły kolejnego pakietu wsparcia

Przekazanie poradzieckich myśliwców stanowi część nowej, szerszej donacji na rzecz ukraińskich sił zbrojnych. Wartość nowego pakietu pomocy dla Ukrainy to około 50 milionów euro, a w jego skład oprócz samolotów mają wchodzić także środki obrony powietrznej, amunicja artyleryjska kalibru 155 mm i 152 mm oraz naboje kalibru 20 na 102 mm przeznaczone do działek w samolotach F-16.

Przedstawiciele resortu obrony zaznaczają, że planowana pomoc koncentruje się na sprzęcie stopniowo wycofywanym z wyposażenia Sił Zbrojnych RP lub takim, którego resursy dobiegają końca. Ostateczna skala i zawartość wsparcia są każdorazowo uzależnione od wymogów bezpieczeństwa państwa oraz aktualnych zasobów wojska, co precyzuje Sztab Generalny.

Kontekst polityczny i wcześniejsze ustalenia

Kwestia ewentualnego przekazania pozostałych w polskim arsenale myśliwców była przedmiotem wielotygodniowych debat politycznych i wojskowych. Jeszcze pod koniec czerwca szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz sygnalizował, że Warszawa oczekiwała od Kijowa partnerskiej wymiany sprzętu na nowoczesne technologie dronowe, jednak wobec braku realizacji tych ustaleń proces ten utknął w martwym punkcie.

Warto przypomnieć, że w latach 2022-2023 Polska wysłała już na Ukrainę łącznie 14 samolotów typu MiG-29, przy czym obecny transfer napotykał wcześniej na bariery polityczne m.in. na tle sporów historycznych i kontrowersji wokół upamiętniania ukraińskich formacji.

W mediach pojawiły się również doniesienia o ewentualnym zainteresowaniu polskich maszyn przez Bułgarię, jednak bułgarski resort obrony szybko sprostował te spekulacje, wyjaśniając, że wystosowano jedynie zapytanie o pozyskanie komponentów zamiennych, a żadne oficjalne rozmowy dwustronne z Warszawą się nie toczą.