Reakcja grenlandzkich władz
Jednogłośnie podjęta uchwała grenlandzkiego parlamentu otwiera drogę do zablokowania eksploatacji bogactw morskich. Zgodnie z przyjętymi w czwartek postanowieniami, moratorium na górnictwo głębinowe ma obowiązywać do końca 2029 roku, pozostawiając możliwość wydłużania restrykcji o kolejne dwuletnie cykle. Formalne przepisy zostaną uchwalone podczas wiosennych obrad poselskich w pierwszej połowie 2027 roku.
Inicjatorzy projektu argumentują, że restrykcje są niezbędne dla zabezpieczenia unikalnego środowiska morskiego oraz ochrony zasobów rybnych, które stanowią filar lokalnej gospodarki. Władze autonomiczne przypominają zarazem, że zarządzanie złożami pozostaje w wyłącznej gestii Grenlandii, co znajduje odzwierciedlenie w stanowisku resortu dyplomacji Danii.
Zapowiedzi Donalda Trumpa
Krok legislacyjny w Nuuk stanowi odpowiedź na wpis, który amerykański prezydent opublikował na platformie Truth Social, zapowiadając plany poszukiwań ropy, gazu i minerałów na Grenlandii. Szef Białego Domu poinformował wówczas o trwających przygotowaniach do szeroko zakrojonych poszukiwań surowców na obszarze wyspy. Przekonywał on, że dostępność złóż surowcowych na tym terenie przewyższa niemal każde inne miejsce na świecie, choć nie przedstawił harmonogramu ani szczegółów technicznych.
Trwają przygotowania do rozpoczęcia ogromnych poszukiwań ropy, gazu i minerałów w naszej nowej i pięknej Grenlandii!
Kontekst współpracy i kontrowersji wokół wydobycia
Podpisane we wrześniu w Nowym Jorku porozumienie o bezpieczeństwie między USA, Danią i Grenlandią miało złagodzić wcześniejsze napięcia dyplomatyczne. Choć amerykański przywódca twierdził, że umowa gwarantuje Stanom Zjednoczonym bezterminową kontrolę nad bezpieczeństwem regionu, duńskie MSZ wyjaśniło, że dokument ten nie zapewnia Waszyngtonowi żadnych przywilejów w sferze eksploatacji surowców.
Dotychczasowy rozwój przemysłu wydobywczego na wyspie hamują surowy klimat arktyczny oraz braki w infrastrukturze transportowej. Rząd Grenlandii nie wydaje nowych koncesji na ropę i gaz od 2021 roku, a posiadająca wcześniejsze pozwolenie na prace poszukiwawcze na wschodnim brzegu spółka Greenland Energy wciąż nie rozpoczęła odwiertów z uwagi na brak ostatecznych zgód administracyjnych.
Plany te budzą sprzeciw mieszkańców osady Ittoqqortoormiit, którzy obawiają się szkód dla lokalnego ekosystemu oraz populacji piżmowołów arktycznych.
Spółka Greenland Energy wywołała kontrowersje, gdy w sierpniu dostarczyła sprzęt wiertniczy na brzeg bez zgody grenlandzkiego rządu. Wiceminister górnictwa Jorgen Hammeken-Holm zaznaczył w wywiadzie dla CNN, że mimo pewnej aktywności amerykańskich podmiotów, do rozpoczęcia masowego wydobycia droga jest wciąż daleka.
Globalny wyścig o surowce głębinowe
Choć wypowiedzi amerykańskiej administracji nie precyzowały, czy planowane prace obejmą również dno oceanu, parlamentarzyści zdecydowali się na kroki zapobiegawcze. Segment górnictwa głębinowego budzi coraz większe zainteresowanie państw i globalnych koncernów poszukujących nowych źródeł metali krytycznych.
Reakcją rynkową na wpis prezydenta USA był natychmiastowy wzrost wycen akcji spółek powiązanych z Grenlandią, w tym Greenland Energy Company, Greenland Mines oraz Critical Metals Corp.
Stany Zjednoczone aktywnie wspierają rozwój tej branży, co pokazują majowe decyzje amerykańskiej Narodowej Agencji Oceanów i Atmosfery (NOAA) zatwierdzające wniosek koncesyjny spółki The Metals Company. Podobne kierunki badań eksploracyjnych testują także inne państwa, w tym Japonia w rejonie wyspy Minamitori.
