Zawiadomienie w sprawie audytu
Orlen zdecydował się skierować do Prokuratury Krajowej zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Daniela Obajtka. Jak ustalili dziennikarze, podstawą prawną i faktyczną wniosku jest bezprawne upublicznienie fragmentów wewnętrznego raportu korporacyjnego, który posiadał status dokumentu poufnego.
Według informacji przekazanych przez przedstawicieli koncernu, wewnętrzne postępowanie wyjaśniające wykazało, że były prezes zapoznał się z dokumentacją i był jej dysponentem, co umożliwiało mu wyniesienie materiałów poza strukturę spółki.
Kulisy ujawnienia dokumentów
Pod koniec października 2026 roku Daniel Obajtek opublikował w mediach społecznościowych fragmenty audytu sporządzonego pierwotnie w 2018 roku przez Biuro Audytu, Kontroli Finansowej i Zarządzania Ryzykiem Korporacyjnym. Upowszechniona kopia dokumentu, z której skorzystał Obajtek, pochodzi z 2023 roku.
Wiecie, ile wtedy kosztowało paliwo? 5,19! Tusk miał rację, że zna te mechanizmy, bo w 2011 roku ręcznie sterowano cenami paliw. Sprawa była już wtedy znana i jakoś premier, prokuratura, a zwłaszcza spółka – nie widziały żadnego przestępstwa. Teraz Tusk i prokuratura Żurka twierdzą, że mają dowody na ręczne sterowanie cenami i nagle widzą przestępstwo. Co się zmieniło?
W upublicznionych przez polityka materiałach zaznaczono, że między szóstym a dwudziestym ósmym dniem września 2011 roku, wskutek praktyk opisywanych jako ręczne sterowanie cenami, marża benzyny E-95 spadła do poziomów ujemnych bądź zerowych. Dokument sugerował, że Orlen miał stracić na tym 112 mln złotych.
Reakcja Daniela Obajtka
Daniel Obajtek w swoich wpisach oraz komentarzach dla mediów odpiera zarzuty, wskazując na motywacje polityczne działań obecnego zarządu Orlenu oraz prokuratury. Europoseł PiS zasugerował, że sprawa stanowi formę odwetu za ujawnienie niewygodnych faktów z przeszłości spółki.
To chyba Pan mi podrzucił pod drzwi, bo o tym rozmawialiśmy;) Nie tylko Panu służby dostarczają
Tło prawne i inne postępowania
Obecne zawiadomienie to kolejny punkt sporny w relacjach między byłym prezesem a wymiarem sprawiedliwości. W połowie października 2026 roku prokurator generalny Waldemar Żurek skierował do Parlamentu Europejskiego wniosek o uchylenie immunitetu Danielowi Obajtkowi w związku ze sprawą sztucznego zaniżania cen paliw w 2023 roku oraz o wyrażenie zgody na jego zatrzymanie i tymczasowy areszt.
Sprawa ta dotyczy innego wątku, a mianowicie praktyk polegających na obniżaniu cen surowców energetycznych podczas kampanii wyborczej w 2023 roku. Według organów ścigania działania te miały być kierowane przez byłego prezesa, a biegli oszacowali powstałą szkodę majątkową koncernu na ponad 4 miliardy złotych.
