W dniach 29–30 sierpnia 2026 roku w Rezydencji Prezydenta RP w Juracie odbędzie się specjalne wydarzenie „Przyszłość.pl” skierowane do młodego pokolenia w wieku 18-26 lat. Impreza ma zgromadzić około 800 uczestników, którzy wezmą udział w debatach i spotkaniach z przedstawicielami nauki, biznesu czy polityki. W programie zaplanowano również koncerty, między innymi Kubańczyka, braci Hyuka i Hyo Lee oraz Skolima.

Obecność wykonawcy disco polo i reggaetonu wywołała burzliwą dyskusję w przestrzeni publicznej. Krytycy zwracają uwagę na wulgarne teksty utworów oraz seksualizację relacji społecznych w twórczości artysty. Z apelem o odwołanie występu zwróciło się małżeństwo Anny i Adama Weberów, twórców aplikacji Pomelody i rodziców trzech synów.

Autorzy aplikacji opublikowali w mediach społecznościowych nagranie, w którym wyrazili głęboki sprzeciw wobec promowania takich treści na oficjalnych wydarzeniach państwowych. Wskazywali na fragmenty piosenek i podkreślali, że łamią im się serca na widok dzieci śpiewających takie słowa. Apel ten spotkał się z poparciem innych postaci show-biznesu, w tym Michała Wiśniewskiego oraz Anny Rusowicz.

Do protestu oficjalnie dołączyła Państwowa Komisja do spraw Przeciwdziałania Pedofilii. W wydanym oświadczeniu organ ocenił zaproszenie artysty znanego z wulgarnych treści, redukujących dziewczęta do roli obiektów seksualnych, jako wyjątkowo niefortunne. Komisja uznała, że obecność ta legitymizuje zachowania seksualizujące relacje społeczne na imprezie dedykowanej młodzieży.

Głos w sprawie zabrał szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP Marcin Przydacz. Ocenił on, że choć poetyka artysty nie odpowiada jego osobistej wrażliwości, to wydarzenie jest skierowane do młodzieży lubiącej muzykę rozrywkową, a cytaty nie są przesadnie wulgarne. Kancelaria Prezydenta zapewniła, że zdaje sobie sprawę z kontrowersyjnych tekstów, jednak wulgarne treści mają się nie pojawić, a piosenki zostaną dopasowane do odbiorców.

Głos zabrał również przedstawiciel managementu artysty Wojciech Woner z Amber Music & Sport Management, który stwierdził, że krytyka wynika z ludzkiej zazdrości o sukcesy piosenkarza i podkreślił, że nie jest to koncert polityczny. Sam Skolim podkreślał w wypowiedziach, że muzyka ma ludzi łączyć, a on gra dla każdego niezależnie od poglądów.