Milion dolarów za informacje o fałszerstwach
Prezydent USA Donald Trump ogłosił na platformie społecznościowej Truth Social, że zamierza wypłacać po milionie dolarów osobom, których donosy doprowadzą do aresztowania i skazania fałszerzy wyborczych. Oferta nagrody dotyczy zarówno poprzednich wyborów, jak i nadchodzących wyborów środka kadencji w 2026 roku.
Każdy, kto zgłosi oszustwo wyborcze w poprzednich lub nadchodzących wyborach środka kadencji w 2026 r., otrzyma 1 000 000 dolarów po aresztowaniu i skazaniu osób, które dopuściły się oszustwa!
Prezydent nie sprecyzował publicznie, czy na ten cel zostaną przeznaczone środki z budżetu państwa, funduszy kampanijnych, czy jego własne zasoby finansowe, powtórzył jednak tę zapowiedź w rozmowie z dziennikarzami. Wcześniej Trump ogłosił również system prowizyjny wynoszący 1 proc. wartości wyłudzeń dla osób zgłaszających nadużycia w świadczeniach socjalnych.
Zarzuty o fałszerstwa a rzeczywistość statystyczna
Donald Trump od lat twierdzi, że wybory w Stanach Zjednoczonych są nękane oszustwami, szczególną uwagę zwracając na głosowanie korespondencyjne oraz udział nieobywateli. Sądowe próby zakwestionowania wyników wyborów z 2016 i 2020 roku nie przyniosły jednak potwierdzenia tych twierdzeń w sądach.
Analiza danych przeprowadzona przez The New York Times w oparciu o bazę prawicowego think tanku The Heritage Foundation wykazała, że w latach 1982–2025 w USA odnotowano zaledwie 100 udokumentowanych przypadków głosowania przez osoby niebędące obywatelami, przy oddaniu w tym czasie ponad 1,3 miliarda głosów w wyborach prezydenckich.
Działania organów ścigania i kontrowersje
W ramach działań administracji uzbrojeni agenci federalni w kilku stanach pukali do drzwi mieszkańców, pytając o status imigracyjny i udział w poprzednich głosowaniach. Prokurator federalny w Teksasie Aaron Reitz ostrzegł w mediach społecznościowych przed łamaniem federalnego prawa wyborczego.
Kontrowersje wzbudziła także akcja w Kalifornii, gdzie zatrzymano 28 osób oskarżonych o nielegalną rejestrację do głosowania w sprawach sięgających 2002 roku. Podczas konferencji prasowej zaprezentowano policyjne zdjęcia zatrzymanych, a asystent prokuratora Bill Essayli skomentował te wydarzenia.
udowadniają to, co powtarzaliśmy od lat: Kalifornia wysyła karty do głosowania nieobywatelom
Administracja początkowo szacowała liczbę nieuprawnionych cudzoziemców w kalifornijskich rejestrach na 190 tysięcy, po czym skorygowała tę liczbę do 20 tysięcy, ostatecznie stawiając zarzuty wspomnianym 28 osobom.
Sytuacja polityczna i reakcje przeciwników
Zapowiedzi administracji pojawiają się w trudnym dla Republikanów momencie politycznym. Wskaźnik poparcia dla Donalda Trumpa spadł do 31 proc. przed wyborami uzupełniającymi. W badaniach opinii publicznej, w tym w sondażu Siena dla The New York Times, Demokraci utrzymują wyraźną przewagę wynoszącą 11 punktów procentowych.
W odpowiedzi na działania administracji obrońcy praw obywatelskich powołali inicjatywę Vote Safe, w ramach której wolontariusze będą monitorować lokale wyborcze, aby przeciwdziałać ewentualnym zastraszeniom wyborców.
W minionym tygodniu Trump poinformował również, że polecił resortowi sprawiedliwości złożyć wniosek o zablokowanie uznania potencjalnych wyników wyborów do Senatu z Alaski, jeśli przegra je obecny senator Dan Sullivan, uznając procedurę za skorumpowaną z uwagi na kandydowanie innego kandydata o tym samym imieniu i nazwisku dopuszczonego przez sąd.