Koszty i wyzwania logistyczne nowej bazy wojskowej

Budowa stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce to potężne przedsięwzięcie, które według szacunków gen. Dariusza Łukowskiego pochłonie około 3 mld zł na samą infrastrukturę wojskową. Wydatki te obejmują zaplecze logistyczne, dowództwo, symulatory oraz magazyny paliwa.

Baza ma objąć około 5 tys. amerykańskich żołnierzy, a wraz z rodzinami liczba ta wzrośnie do minimum 15 tys. osób. Kolejne kilkanaście miliardów złotych trzeba będzie przeznaczyć na infrastrukturę towarzyszącą ze względu na to, że amerykańscy wojskowi przybędą do kraju wraz z rodzinami, co wymusi budowę mieszkań, szkół, przedszkoli oraz szpitala.

Wcześniejsze analizy Biura Bezpieczeństwa Narodowego zakładały, że koszty inwestycji zamkną się w przedziale od 11 do 17 mld zł, jednak generał podkreśla potrzebę dokładnego rozdzielenia poszczególnych elementów finansowych projektu.

Przygotowanie bazy ma charakter ogólnopaństwowy i wymaga współpracy wielu resortów, w tym edukacji oraz zdrowia, a także odpowiedniego zaplecza prawnego i poligonowego. Wśród priorytetów obronnych gen. Łukowski wymienia m.in. obronę powietrzną, systemy przeciwdronowe oraz sztuczną inteligencję wspierającą zarządzanie polem walki.

Możliwe lokalizacje i oczekiwania polskiej armii

Ostateczną decyzję o utworzeniu bazy, liczbie żołnierzy, rodzaju wojsk oraz lokalizacji podejmie prezydent USA Donald Trump. Wśród potencjalnych lokalizacji bazy wymieniane są Wrocław, Poznań, Bydgoszcz i Szczecin, z których każde posiada odmienne atuty. Gen. Dariusz Łukowski wskazuje, że sam proces inwestycyjny trwać będzie minimum trzy lata od podjęcia formalnej decyzji.

Wrocław i okolice mogą stać się faworytem w przypadku ulokowania brygady pancernej ze względu na zaplecze szkoleniowe, Szczecin dysponuje portem, Bydgoszcz ma doświadczenie w obsłudze struktur NATO, a w Poznaniu już teraz działa wysunięte stanowisko dowodzenia V Korpusu USA.

Polska strona liczy, że amerykańska obecność wypełni luki w krajowych zdolnościach obronnych. Warszawa oczekuje m.in. przeniesienia jednostki dysponującej zdolnościami do precyzyjnego rażenia celów na głębokich odległościach, co natychmiast wzmocni potencjalny efekt odstraszania.

Sam proces inwestycyjny potrwa co najmniej trzy lata od momentu zatwierdzenia szczegółów przez amerykańską administrację, a termin uruchomienia bazy do 2029 roku należy traktować jako optymistyczny.