Długofalowa strategia Kremla wobec USA
Władimir Putin od dekad pielęgnował kontakty z Donaldem Trumpem, co według Michaela McFaula, profesora Uniwersytetu Stanforda i byłego amerykańskiego ambasadora w Rosji, wpisuje się w typowe metody działania KGB. Rosyjski przywódca miał liczyć, że wpływy wywierane na przyszłego prezydenta USA okażą się w przyszłości użyteczne. W 2013 roku w Moskwie odbył się konkurs Miss Universe, przy którego przygotowaniach rosyjski biznesmen Araz Agałarow oraz jego syn Emin współpracowali bezpośrednio z amerykańskim deweloperem.
McFaul przypomina, że w 2016 roku Kreml przeprowadził bezprecedensową operację ingerencji w amerykańskie wybory prezydenckie, wspierając kampanię Trumpa poprzez ataki hakerskie na Krajowy Komitet Demokratów oraz kampanię dezinformacyjną w mediach społecznościowych. Choć nie sposób dowieść, czy działania te zmieniły wynik wyborów, fakt, że Putin dążył do wsparcia kandydata Republikanów, nie budzi wątpliwości. Podczas pierwszej kadencji Trumpa wpływ Kremla na politykę USA był jednak ograniczony przez opór doradców z jego gabinetu, takich jak James Mattis czy Mike Pompeo.
Wsparcie dla Rosji po reelekcji Trumpa
Sytuacja diametralnie zmieniła się po reelekcji Trumpa w 2024 roku. Prezydent USA zdecydował o zakończeniu bezpośredniej pomocy wojskowej i ekonomicznej dla Kijowa, co znacząco osłabiło pozycję ukraińskiej armii. Trump aktywnie sprzeciwia się przyjęciu Ukrainy do NATO, a w relacjach z Wołodymyrem Zełenskim przeszedł do otwartej krytyki, sugerując konieczność zmiany władz w Kijowie oraz wywierając presję na oddanie Donbasu Rosji.
W ciągu ostatnich tygodni administracja w Waszyngtonie podjęła szereg kroków przynoszących korzyści Moskwie. Donald Trump zniósł sankcje na eksport rosyjskiego diesla, co dostarczyło tamtejszemu budżetowi dodatkowych zasobów na prowadzenie działań zbrojnych. Ograniczono również ukraińskim siłom zbrojnym dostęp do systemów łączności Starlink i Starshield. Jednocześnie trwają zakulisowe rozmowy o wspólnych przedsięwzięciach biznesowych, obejmujących przejęcie aktywów Łukoilu przez amerykańskich inwestorów, odkupienie rurociągu Nord Stream 2 oraz inwestycje w rosyjskie projekty gazowe na Alasce.
Nadzieja na zmianę polityki po wyborach
Michael McFaul ocenia, że obecna polityka Waszyngtonu przywróciła Putinowi nadzieję na zwycięstwo i aneksję kolejnych terytoriów ukraińskich. Mimo to ekspert zauważa, że Ukraina wciąż wykazuje determinację, a Europa utrzymuje wsparcie dla Kijowa. Szansę na przełom upatruje w zbliżających się wyborach połówkowych do Kongresu USA.
Jeżeli Demokraci odzyskają kontrolę nad obiema izbami parlamentu, mogą wszcząć śledztwa w sprawie biznesowych powiązań administracji Trumpa z Rosją oraz przywrócić pomoc wojskową dla Ukrainy. McFaul podkreśla, że niezależnie od wyniku wyborów, żaden kolejny prezydent USA nie będzie kontynuować obecnej polityki wobec Rosji, co powinno skłaniać Putina do poszukiwania realnych negocjacji pokojowych.
