Stan prac nad ustawą medialną w rządzie

Prace nad nowelizacją ustawy o radiofonii i telewizji, oznaczoną jako projekt UC130, trwają od wielu miesięcy. Dokument przedstawiony w grudniu 2025 roku przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego utknął na etapie Stałego Komitetu Rady Ministrów. W czerwcu projekt został przyjęty przez Komitet do Spraw Europejskich, jednak nadal nie wyznaczono terminu jego skierowania do Sejmu. Jak ustalili dziennikarze, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów oraz Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji odsyłają w tej sprawie do resortu kultury.

Projekt przewiduje fundamentalne zmiany, w tym likwidację abonamentu radiowo-telewizyjnego oraz rezygnację z Rady Mediów Narodowych. Nowe przepisy mają również dostosować polski porządek prawny do wymogów unijnego Europejskiego Aktu o Wolności Mediów. Dodatkowo planowane jest zwiększenie składu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z pięciu do dziewięciu osób.

Konflikt o finansowanie i stanowiska resortów

Kluczowym punktem spornym pozostaje model finansowania mediów publicznych. Resort kultury zapisał w projekcie co najmniej 2,5 mld zł rocznie z budżetu państwa na realizację misji publicznej oraz ustanowienie maksymalnego limitu wydatków w latach 2027–2036.

Ministerstwo Finansów krytycznie ocenia sposób finansowania mediów publicznych, wskazując na brak źródeł przychodów i wysokie obciążenie budżetu (25 mld zł w dekadę).

Ministerstwo Finansów i Gospodarki ostrzega, że tak sztywne i wysokie wydatki obciążą budżet państwa, a w projekcie brakuje wskazania konkretnych źródeł pokrycia tych kosztów. Resort proponował uzależnienie wejścia w życie przepisów od kondycji finansów publicznych i osiągnięcia przez sektor rządowy i samorządowy wyniku na poziomie -4 proc. PKB lub lepszego. Wcześniej szefowa resortu kultury Marta Cienkowska zapewniała o pełnym porozumieniu z ministerstwem finansów, jednak obecnie przedstawiciele resortu kultury przyznają, że kwestie finansowe są nadal przedmiotem prac.

Polityczne obawy i niepewna przyszłość reformy

Do kwestii finansowych dochodzą również obawy natury politycznej. Według doniesień Onetu premier Donald Tusk miał w lipcu sygnalizować, że projekt może ostatecznie nie trafić do Sejmu, ponieważ w trakcie prac parlamentarnych ustawa mogłaby zostać zmodyfikowana w sposób nieakceptowalny dla rządu przed ewentualnym podpisem prezydenta Karola Nawrowskiego.

Projekt zakłada likwidację Rady Mediów Narodowych i zwiększenie składu KRRiT z 5 do 9 osób.

Wśród ekspertów i polityków trwają dyskusje o kształcie planowanych zmian. Mimo że w czerwcu pojawiały się nieoficjalne zapowiedzi o możliwym przyspieszeniu prac i skierowania ustawy do podpisu pod koniec lipca, obecny brak ustaleń między resortami stawia pod znakiem zapytania wejście reformy w życie w zakładanym terminie.